Przejdź do komentarzyWrzesień Koheleta (3, 1-22)
Tekst 12 z 28 ze zbioru: Rżyska
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2015-09-11
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń1814

Idealny czas do więdnięcia  

a najłaskawszy do rozkwitania  

najsłoneczniejszych kwiatów  


Czas koronkowych chmurek  

Czas chrzęstu pasikoników  

ich skrzypiącego cykania  


Czas lśnień wód metaliczny  

zielony czas naświetlania  

czas pomarańczy z czerwienią  


które niby krew zaschła  

rdzą wchodzą prosto w podziemie  

Czas nasycanych wiatrem błękitów  


zapachem ogrodów czas oddychania  

Czas usychania - czas przemijania  

Czas polnych myszy i czas chomików

  Spis treści zbioru
Komentarze (9)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Dziękuję i gratuluję. Wspaniale!
avatar
nic tak bardzo, jak (może nawet bardziej niż spowiedź /wygaduję chyba świętokradztwo/) coś nie po myśli nie oczyszcza :)
avatar
tyle zachwytu i upojenia,że aż pomyślałem: a może to o wiośnie?
avatar
Skromna b_d_c bardzo dziękuje za miłe słowa :)))

Najserdeczniej :)))
avatar
Tak, medicusku, zajmijmy się wrześniem ;) a nie przedwyborczym straszeniem / nakłanianiem lub optowaniem...
Głodni i biedni zawsze znajdą u mnie kawałek chleba. Pod wrześniowym niebem, gdzie wszystko - wraz z chmurami - płynie, płynie, płynie... :)

Serdecznie, bo od serca za dobre jak chleb, słowa :)))
avatar
Obrazowo - trochę po suszy - trochę smutne.
avatar
Przepięknie, zmysłowo. Kolory, szmery, kszałty, lśnienia, zapachy i przemijanie.
avatar
Tak. Wszystko w swoim czasie - bez napinki, własnym torem i tempem, bez jazgotu zbędnych trosk, zawsze w zgodzie z Naturą miejsca i z tego miejsca Czasem
avatar
Wracam ponownie do aury tego wiersza, w którym autorka misternie i całkiem po swojemu przedeptuje cudne otoczenie z czułością i świeżością. Dziękuję za słowa tego wiersza.
© 2010-2016 by Creative Media
×