Przejdź do komentarzypanem quotidianum
Tekst 26 z 67 ze zbioru: Dialog na dwa krzesła
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz biały
Data dodania2018-05-16
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń166

nie czyń jej jagodą, maliną, cierpkim winem 

niech będzie chlebem na zakwasie - niezbędnikiem 

codziennych rytuałów brania w dłonie, na ząb 


nie wysysaj soku, miodem smaruj i przełykaj 

jak zdrową dietę bez ulepszaczy. chemia sama 

wytrąca się na podniebieniu (gwałtowne wchodzenie 

w reakcje, rozkładanie na czynniki - mniamm) 


i takie będą wypieki jaka temperatura, że 

schrupać, że kęs za kęsem. że znów, że niedosyt 


nie rób z niej deseru - niech będzie podstawą 

jadłospisu nie dla jarosza. ciało żytnio - pszenne 

codzienna dieta z ziarnami małych słońc. 

pięły się do nieba. a niebo było ponad. 


nie czyń jej winną. ona nie chce abyś z niej otrzeźwiał 

odstawił puste szkło ze zwietrzałą resztką wymieszaną 

z kacem. z odczynem obojętnym.

  Spis treści zbioru
Komentarze (5)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Uśmiecham się do codzienności :)))
avatar
Z przyjemnością przeczytałam. Tak lekko się czyta.
(Przecinki trochę niekonsekwentnie postawione, czasem brakuje w tekście.)
avatar
Dziękuję Wam serdecznie :) Miło przeczytać Wasze komentarze :)
avatar
"nie czyń jej winną. ona nie chce abyś z niej otrzeźwiał

odstawił puste szkło ze zwietrzałą resztką wymieszaną

z kacem" zabieram ze sobą - całość piękna, subtelna :)
avatar
Bardzo dziękuję, Ewa. Miło mi. :)
© 2010-2016 by Creative Media
×