Przejdź do komentarzyBezsenność
Tekst 1 z 5 ze zbioru: Przypadkowy stan liryczny
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2019-02-27
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń138

* Bezsenność *


W noc księżyca, nie mogę zmrużyć oczu.

Wiara, nie pomaga, egzaltacja - bynajmniej.

To … myślę sobie; raczej nie jest moja wina,

świat przecież, przez ciemność się nie zmienia.

Widziadła, koszmary, obawy i lęki - te same.


Ba! Spokoju brak …

Krucyfiks wisi tam gdzie zawsze, aspersorium

kroplami jak zawsze po gębach się rozlewa.

No … może jedynie sny i łoże, „perspektywa”

bo …

zamiast stać, leżę, leżąc jak każdy odpoczywam.

I choć mi na tym nie zależy,

o! … wielka to scena,

życie po zmroku koronę swą perłową wdziewa.


I co z tego.

Ja! Przecież patrzę w gwiazdy i marzę …

błąkam się chwiejny korytarzami myśli, czy więc

ważne jest, co takiego po zmroku mi się przyśni?

Jak Horae, przez rok cały zmieniam swe oblicze,

zamknąć oczy na chwilę, czy na wieczną ciszę?

Płótno kreską jeszcze nie skończone, tak! …

wódka i chleb, stoi na płowym z chęci stole.

Nie trzeba, powiadam; sprawa to nie nowa,

gdzie grzech kusi tam grzech, a potem konfesjonał.

Ach! … spokoju brak,

ciało na kolana, drogę wydreptam z swej

ludzkiej niedoli, cudu nie uświadczę, a w łasce

po pokutę do nieba, notabene … piekła,

pójdę tylko i wyłącznie … z własnej woli.

Czy warto zatem pławić się w odmętach chwili,

nienawiść, obłuda, rozpusta i pycha, to! …

za życia, a po śmierci nikt się nad twoim grobem

nie pochyli. Nie wspomni nic, nic nie przeczyta.


A dusza! …

rozpłynie się w dali, gdzie … sztil i flauta,

Szeol i bezkresna wizja dwudziestu Mytarstw.

  Spis treści zbioru
Komentarze (4)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Ach, spokoju brak... Ciało na kolana!
Drogę wydreptam z swej ludzkiej niedoli,
Cudu nie uświadczę, a w łasce po pokutę do nieba czy piekła pójdę tylko z własnej woli...

- to kwintesencja chrześcijańskiej myśli, która Człowieka ujmuje zawsze w perspektywie nieuchronności Ukrzyżowania - a potem Sądu Żywych i Umarłych i nagrody w niebie lub kary za grzechy w czyśćcu lub piekle. U Dostojewskiego Chrystus to Bóg-Człowiek, heros, który świadomie wybiera z własnej nieprzymuszonej woli Golgotę
avatar
... po śmierci nikt się nad twym grobem nie pochyli,
nie zrozumie nic, nic już nie przeczyta

/cytat z pamięci/

Ta myśl o daremności Człowieczych heroicznych zmagań i wysiłków - to oznaka (na Ziemi i Niebie) zmierzchu wszystkich naszych Bogów
avatar
A dusza... rozpłynie się w dali,
Gdzie sztil i flauta...

I tak kolejny w odwiecznej drodze pokoleń Daremny Żeglarz odejdzie za rzekę Styks z innymi cieniami
avatar
Dziękuję za obszerny i pełen analiz komentarz,
miło mi że zaglądasz do mnie Emilio.
;)

Pozdrawiam serdecznie
© 2010-2016 by Creative Media
×