Przejdź do komentarzyO wyższości wieprzowiny nad wołowiną
Tekst 255 z 255 ze zbioru: Zlepek klepek
Autor
Gatuneksatyra / groteska
Formafraszka / limeryk
Data dodania2019-04-08
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń538

Jest niedziela wczesny ranek 

człowiek chciałby „fiki – miki”, 

lecz go z łóżka wyciągają 

prosto z chlewni głośne kwiki. 


Wciąga zatem chłop galoty 

i do chlewa wpada z petem, 

chuć poczeka, bowiem trzoda 

zawsze na wsi priorytetem. 


Ledwie był otworzył wrota 

wnet się poczuł jak ta szuja, 

bo go świnie otoczyły – 

Prezes chce nas zrobić w chuja. 


Polska wieprzowiną stoi, 

niech się koleś puknie w główkę. 

Czemu pięćset na rogate, 

zaś za świnię tylko stówkę? 


Musi być zróżnicowanie. 

Chłop wyjaśnił rzecz niezbicie 

szynkę lubię ale krowę, 

doję jeszcze należycie.

  Spis treści zbioru
Komentarze (5)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Dooobre, Optymisto! :)

Powód takiej dysproporcji,
(przyznać trzeba - dobry pomysł),
to by znowu nie oskarżać
tego rządu o... NEPOTYZM.

:P :D
avatar
Polska wielbi schaby,
Schaby i karkówkę.
Kotlet pichcą baby
przed i za przednówkiem.

Wołowina nie świnina -
Wie to i dziecina,
Stąd też tego jest przyczyna,
Nie mylić ze skutkiem :)
avatar
Dobrze to ułożyłeś, Optymisto :)
avatar
Nic dodać nic ująć...świetne :)
avatar
Super, fajnie ujęte i napisane, dzięki ;)
© 2010-2016 by Creative Media
×