Przejdź do komentarzyUnmute
Tekst 101 z 121 ze zbioru: Mioklonie
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz biały
Data dodania2020-02-20
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń153

(wiersz jajcarski, żeby nie było)


surowy krajobraz, jakby w hadeerze:

zaskorupiałe poglądy

z których dałoby się wyrzeźbić

niejedno popiersie


konserwatyzm tu i ślepowierstwo

aż boli

do tego- całe hałdy bezsilności

emigrować? e tam


wystarczy, że tułam się po wnętrzu

własnej głowy

ciąży tobołek z kartkami do gry, pióra i kości

(załóż poereligię, a będę gorliwym wyznawcą

zbuduj dom z betonowych książek

a ogrodzę go drutem kolczastym

i tyle mnie będą widzieli

nie wyjdę nawet po zakupy)


nie moja partia, prezydent, zwierzę w godle

(o, patrz: kreuję się na opozycjonistę!

niedługo przypomnę sobie tekst Obławy

albo zacznę drukować antyprawicowe ulotki!)


jak tak dalej pójdzie - za parę lat

pozostanie błagalny wrzask. rebelia,

jeżeli łaskawie pozwolą:


kładzenie się na nieotwartych

po remoncie ulicach

blokowanie wyrw w ziemi

gdzie biegły (rozkradzione przez złomiarzy) tory


płacz drobnymi zdaniami

czcionką ledwie widoczną dla termitów i pcheł


ciągły, do zdarcia stalówek

wypisania grafitu w drewnie


objaw zgnuśnienia: dopisuję się na fejsie

do grup typu Jestem Ateistą

i tyle. przewrót, deklaracja niewiary w jednym

(śmiało mógłbym być wodzem

plemienia indolencjan)


wiesz: parę tygodni temu chciałem zwyzywać

chodzącego po kolędzie proboszcza


odpuściłem. żeby było żałośniej

ojciec dał mu pięćdziesiąt złotych


mam nadzieję że kupi sobie, duszpasterz

litrową flaszkę

i będzie miał porządnego kaca

shaftuje się wzorzyście, w kwiaty


- ot, i cały mój bunt





  Spis treści zbioru
Komentarze (2)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
50 dych, człowieku...lepiej trzeba było dać mi.
avatar
ale to ojciec dał. ja mógłbym dać okrągłą sumkę - zero złotych
© 2010-2016 by Creative Media
×