Przejdź do komentarzyUmysł Krystyny - wstęp + Rozdział 1 cz.1
Tekst 1 z 1 ze zbioru: Umysł Krystyny
Autor
Gatunekhorror / thriller
Formaproza
Data dodania2013-08-01
Poprawność językowa
- brak ocen -
Poziom literacki
- brak ocen -
Wyświetleń1458


WSTĘP



-...więc na każdego kto wszedł mu w drogę czekała sroga kara która zawsze kończyła się bolesną śmiercią śmiałka. Potwór nie został nigdy pokonany a legenda zaginęła.

-Piękne lecz zakończenie można troszkę rozwinąć.

W tym momencie rozbrzmiał dzwonek oznaczający koniec zajęć.

-Na poniedziałek zostawimy sobie interpretację. Miłego weekendu.

-Dziękujemy. - rozbrzmiał głos w sali która po chwili kompletnie opustoszała. Została w niej tylko nauczycielka, 32-letnia Krystyna Witorska. Właśnie kończył się pierwszy tydzień w którym nie płakała po wyjściu wszystkich uczniów z sali. Każdy z tych młodych mężczyzn przypominał jej dawnego męża Filipa. Przygnębiona tymi wspomnieniami postanowiła pójść do lokalnego baru aby zapić smutki i zapomnieć.

-Pani Krysiu. Pani Krysiu. - rozległ się głos dyrektora placówki

-Rozmawiałem przed chwileczką z kilkoma uczniami. Chwalą sobie panią więc postanowiłem zatrudnić panią na stałe. Proszę przyjść w poniedziałek do mnie do gabineciku i podpiszemy odpowiednie papierki. - Głos dyrektora był nieco ochrypnięty lecz był bardzo donośny.

-Ale mi pan niespodziankę uczynił. Jestem zszokowana. Dziękuję bardzo.

-Ależ nie ma za co dziękować. - odpowiedział – Widzimy się w poniedziałek. Całuję rączki i do widzenia.

Ta wiadomość wprawiła Krystynę w lepszy nastrój i postanowiła pójść do baru nie po to aby zapić smutki lecz aby uczcić dobrą nowinę usłyszaną od przełożonego.



ROZDZIAŁ 1

1.BAR



Bar „SZAŁWIA”. To tutaj dawano najtańsze drinki w całej okolicy. Już z odległości 10 metrów od od jarzącego się ostrym, czerwonym światłem neonu czuć zapach alkoholu oraz zobaczyć można wiele porozsypywanych ulotek oraz parasolek z drinków. W środku nie było lepiej. Ostre czerwone światło już od samego wejścia raziło w oczy lecz po pewnym czasie stawało się przyjemne i piękne. Muzyka którą tu puszczano charakteryzowała się mieszanką jazz`u i rock and roll`a. Krystyna podeszła do barmana.

-Wściekłą lilię poproszę – był to jeden z najmocniejszych drinków.

-A co taka urocza dama robi w naszych progach? Tutaj nie jest bezpiecznie zwłaszcza dla samotnych kobiet.

-Ja ją obronię – Zabrzmiał donośny głos.

Krystyna obróciła się i ujrzała jego. Wysoki brunet ok. 185cm Włosy krótkie lecz figlarnie zaczesane. Szczupły ubrany w czarny garnitur który podkreślał tylko jego stanowczość, a także dodawał mu piękna.

-Dla mnie to samo – powiedział do barmana Który zaczął już nalewać bacznie obserwując mężczyznę.

-Dziękuję ale nie musisz tego dla mnie robić. - odrzekła.

-Proszę. Na koszt firmy. - powiedział lekko drżącym głosem barman. - Stolik w tamtym rogu – wskazał palcem – jest specjalnie dla państwa.

-Dziękujemy. - odpowiedział mężczyzna, wziął drinki i zaprowadził tam Krystynę.

Czuła się w jego obecności nieswojo, tak jakby chciała go poznać, ale się go bała. Miała złe przeczucia w stosunku do tego mężczyzny lecz ciekawość zwyciężyła.

-Przepraszam, że się nie przedstawiłem. Piotr Soliński.

-Krystyna Witorska. Dziękuję jeszcze raz za tamte słowa.

Mężczyzna spojrzał na nią i z uśmiechem podał jej zamówionego drinka. Spojrzał w jej oczy które zabłysły i ukazały prawdziwe piękno siedzącej przed nim kobiety. Jej nieśmiały uśmiech który w blasku lamp był ledwo zauważalny. Włosy spięte w uroczy kok, tęczowa koszulka która opinała jej średniej wielkości biust i czarne spodnie. W jego oczach była ideałem którego pragnął od czasu rozstania się ze swoją partnerką.

-Jest we mnie coś nie tak? - zapytała Krystyna widząc jego wzrok zawieszony na niej.

-Nie mogę uwierzyć, że w miejscu które jest największą meliną w mieście znalazł się taki anioł jak ty. - odrzekł.

-Przestań. - rzuciła szybko – nie jestem taka jaka Ci się wydaje.

-W każdym razie powinniśmy się poznać bliżej. Może najpierw powiedz, czym się zajmujesz zawodowo?

-Jestem nauczycielką języka Polskiego w szkole średniej. Uczę jak pisać wiersze i powieści.

Nastała cisza. On nadal mierzył ją wzrokiem zastanawiając się nad czymś tak jakby go to mocno trapiło.

-Teraz twoja kolej. - rzekła Krystyna.

-Właśnie się zastanawiałem jak przedstawić Ci mój zawód.

- Po prostu powiedz prawdę.

-Robię biznesy. - powiedział jakby zdenerwowany drżącym głosem. Widząc, że rozmowa schodzi na złą drogę postanowił wyjść. - Może odwieźć Cię do domu? Tutaj jest straszny tłok.

-Dlaczego nie. Jestem już troszkę zmęczona. - odrzekła.

-Daleko mieszkasz? - zapytał.

-Nie. Jakieś cztery ulice stąd.

Po wyjściu z baru Skierowali się na parking samochodowy. Piotr prowadził Krystynę do Czarnego modelu BMW którym na co dzień jeździł. Otworzył drzwi pasażera i gestem ręki zaprosił Krystynę do środka. Ta nieswojo wsiadła i poczekała aż jej nowy znajomy wsiądzie.

-Tutaj powinno nam być przytulnie. - powiedział po czym wyjął jakiś papierek ze schowka. - Może to nie najlepiej wygląda, ale to moja wizytówka.

Krystyna spojrzała i przeczytała tam nazwisko oraz branżę którą okazała się być budowlanka.

-Zdzwonimy się jutro. - mimo dziwnej atmosfery panującej między nimi Krystyna była bardzo chętna na kolejne spotkanie. Po dojechaniu na miejsce pożegnali się czułym pocałunkiem. Czuli coś do siebie. To była miłość od pierwszego wejrzenia która ogarnęła ich w całości. Po całym zajściu Krysia poszła do domu i zapisała wszystko w swoim pamiętniku w którym zawarte były największe tajemnice jej życia. W tym samym czasie Piotr przyjechał do siebie i siedząc w samochodzie rozmyślał co się właśnie stało. Poznał kobietę swojego życia, dlatego musi o nią walczyć ponieważ cena jest wysoka.


  Spis treści zbioru
Komentarze (0)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
brak komentarzy
© 2010-2016 by Creative Media
×