Text 56 of 64 from volume: 365
| Author | |
| Genre | poetry |
| Form | poem / poetic tale |
| Date added | 2017-09-30 |
| Linguistic correctness | |
| Text quality | |
| Views | 1970 |

są jabłonie o ramionach wykrzywionych
i owoców nie rodzące
i bezkwitłe
ciało ich niedoskonałe
pośród innych niknie
żyją a ze śmiercią umówione
szumią a milczenie niesie sad
pod jabłonią tonie
tonie cały świat
na jabłoni rozwieszone pajęczyny
promień słońca pochwyciły
i wirują
tak się wzjam rozwidlają
rozprężają rozwieszają
jakby już nie było końca
po jabłonią nie ma mnie i nie ma ciebie
a tak dużo słońca






ratings: very good / excellent
O jabłoniach pisała w "Ginącym sadzie" Beata Obertyńska:
I była tam druga jabłoń z dziuplą głęboką i pulchną,
skąd wiało zawsze słodkawo
wilgocią nasiąkłe próchno,
gdzie się mieściło nie znane i nie nazwane licho...
Jabłoń ginąca powoli,
jabłoń latami konająca cicho,
do ostatka sypiąca gradem chorych, karłowatych kalek,
jabłuszek o ciemnym wypieku, przedwcześnie z drzewa opadłych
i dobrych już tylko dla lalek..."
:)