Text 15 of 61 from volume: to nie selfie
| Author | |
| Genre | poetry |
| Form | poem / poetic tale |
| Date added | 2019-07-16 |
| Linguistic correctness | |
| Text quality | |
| Views | 1589 |

dokąd idę wszędzie mija czas
gdzie przystanę czuję strach
przed umieraniem dotykiem cienia
czasem biegnę na wprost ot tak
zatrzymuję się tylko na chwilę
żeby spojrzeć w oczy podać rękę
gdy docieram znów na koniec świata
chcę się schować w zmierzch
chce zapłakać bez łez
jacyś ludzie nieznani dalecy
mierzą życie spojrzeniem po kres
szeptem pod kamieniem rozpływają się
to znak że znów muszę biec






ratings: perfect / excellent
gdzie przystanę czuję strach
(patrz 1. strofa)
Dokąd byś nie poszedł/pobiegł, wszędzie towarzyszy ci twój własny cień.
Dlaczego tak jest? Nie pytam o optykę tego zjawiska, bo to wyjaśnia fizyka - pytam o ten inny, duchowy wymiar cienia.
Bo każdy Księżyc ma swoją ciemną stronę??