Go to commentsW Katowicach Światło
Text 3 of 3 from volume: opowiadania SF i fantasy
Author
Genrefantasy / SF
Formprose
Date added2026-01-26
Linguistic correctness
- no ratings -
Text quality
- no ratings -
Views37

W Katowicach światło


Agnieszka stawiała tarota, czekały ją dni ciemności. Słońce ledwie wystawało zza chmur, licealiści z Kopernika na próżno czekali na zaćmienie słońca. Zasunęła zasłonę, przysiadła na gdańskim krześle, czytając nowy numer „Nieznanego Świata”.

Od zawsze miała dar widzenia w witrażach czegoś więcej. Sama tego nie rozumiała ale widocznie tak miało być.

W tamtym roku było komunia u siostrzeńca. Na parkingu brakło miejsc, samochód zostawiła obok Belga*. Nie zwracała uwagi na rozgardiasz w kościele Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny. Witraż w prezbiterium majaczył błękitem. Panna na tle ułożonych w kole mieczy, łagodna, choć zdawała się mieć naturę bogini Kali. Nad nią wisiała kometa, obraz aury. Skąpane w barwach dusze ludzi i zwierząt wędrowały ku światłu.

Latem, gdy doskwierał upał, skryła się w kościele mariackim. Patrzyła, jak boska menażeria ożywa. Gołębie sfruwały z tęczowej krainy, psy ganiały kozła gdzieś wśród Światła. Indyki taplały się w wodzie, przyglądały się skrytym w szuwarach żółwiom. Róże, polne kwiaty i zielsko szumiały, wsłuchiwała się w dźwięki i zapachy.

Agnieszka odsunęła zasłony, wyszła na balkon. Czterdzieści lat to kryzys wieku średniego ale ona go nie miała. Gołąb narobił na parapet.

- To też jest piękne.- Pomyślała, zamknęła oczy, rozpoczęła wizualizację.

Objaśnienia:

*Belg- dom handlowy w Katowicach


  Contents of volume
Comments (0)
ratings: linguistic correctness / text quality
no comments yet
© 2010-2016 by Creative Media