Przejdź do komentarzyW Katowicach Światło
Tekst 3 z 3 ze zbioru: opowiadania SF i fantasy
Autor
Gatunekfantasy / SF
Formaproza
Data dodania2026-01-26
Poprawność językowa
- brak ocen -
Poziom literacki
- brak ocen -
Wyświetleń31

W Katowicach światło


Agnieszka stawiała tarota, czekały ją dni ciemności. Słońce ledwie wystawało zza chmur, licealiści z Kopernika na próżno czekali na zaćmienie słońca. Zasunęła zasłonę, przysiadła na gdańskim krześle, czytając nowy numer „Nieznanego Świata”.

Od zawsze miała dar widzenia w witrażach czegoś więcej. Sama tego nie rozumiała ale widocznie tak miało być.

W tamtym roku było komunia u siostrzeńca. Na parkingu brakło miejsc, samochód zostawiła obok Belga*. Nie zwracała uwagi na rozgardiasz w kościele Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny. Witraż w prezbiterium majaczył błękitem. Panna na tle ułożonych w kole mieczy, łagodna, choć zdawała się mieć naturę bogini Kali. Nad nią wisiała kometa, obraz aury. Skąpane w barwach dusze ludzi i zwierząt wędrowały ku światłu.

Latem, gdy doskwierał upał, skryła się w kościele mariackim. Patrzyła, jak boska menażeria ożywa. Gołębie sfruwały z tęczowej krainy, psy ganiały kozła gdzieś wśród Światła. Indyki taplały się w wodzie, przyglądały się skrytym w szuwarach żółwiom. Róże, polne kwiaty i zielsko szumiały, wsłuchiwała się w dźwięki i zapachy.

Agnieszka odsunęła zasłony, wyszła na balkon. Czterdzieści lat to kryzys wieku średniego ale ona go nie miała. Gołąb narobił na parapet.

- To też jest piękne.- Pomyślała, zamknęła oczy, rozpoczęła wizualizację.

Objaśnienia:

*Belg- dom handlowy w Katowicach


  Spis treści zbioru
Komentarze (0)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
brak komentarzy
© 2010-2016 by Creative Media
×