Go to commentsTemperatura punktu rosy
Text 76 of 76 from volume: Wiersze II
Author
Genrepoetry
Formblank verse
Date added2026-01-30
Linguistic correctness
- no ratings -
Text quality
- no ratings -
Views29

tak łatwo jest niedowierzać. a jednak: 

znaleźliśmy się w punkcie skraplania. wilgoć, 

aż wybrzmiewa. i jestem jak nieszczęsny uzależnieniec 

z plakatów ostrzegawczo-propagandowych, 

lub rysunków wykonanych na lekcjach plastyki: 


mały i w kieliszku odwróconym do góry dnem, 

czy w butli (na szczęście) bez wyjścia. 


wiedz, pękam bez najłagodniejszego z płynów, 

na skórze pojawiają się prawdziwe kaniony, 

aż do tego stopnia wysycha mój, 

niezbędny do życia, powietrzny kwiat. 


wlewaj myśl za myślą, dotyk za dotykiem. solennie 

przyrzekam popaść w nałóg (no dobrze: od dawna 

w nim jestem i nie poddam się żadnym 

kuracjawysyństwom!), odłaskawiać wszystko, 

co niewarte choćby wspomnienia, 


wyrywać z korzeniami chwastoidy, 

cisnąć koktajlem Mołotowa w budynek 

autoryzowanego serwisu Gwiazd Śmierci 


i zwijać się w kłębuszek, niby mały kot, 

mówiąc na dobranoc i aż do znużenia, to, co 

istotne i nie z półprawd. 


przysięgam kłamać całemu światu, że nie mam 

pojęcia, czym jest twoje światło bezpieczeństwa, 

ta kojąca przestrzeń, gdzie opalizuje woda.

  Contents of volume
Comments (0)
ratings: linguistic correctness / text quality
no comments yet
© 2010-2016 by Creative Media