Text 1 of 2 from volume: pierwsze wróżby
| Author | |
| Genre | poetry |
| Form | blank verse |
| Date added | 2013-11-17 |
| Linguistic correctness | |
| Text quality | |
| Views | 2266 |

Zabiłem dziś baranka to ohydne zwierze,
Nie krwawił jak śmiertelnik bo już nie żył,
Pijany żółtym moczem, zwinięty w rulonik,
Ktoś wkłada mi w usta zabawny kartonik,
Oczekiwanie, pot po karku sunie,
Czerwone słońce wypala nam oczy,
Gumowe kończyny po ścianach spływają,
TY!!!
Między niebem, a szaleństwem kroczysz,
Upadłem zbyt wysoko, zbyt nisko się wspiąłem,
Herman przyjacielu, milczysz?
Nalej sobie wódki,
Nalej też i mnie, ach ta nasza przyjaźń,
Smutkiem się raduje,
Jeszcze tylko setka, jeszcze tylko jedna,
TY!!!
Zjadłem śniadanie, potem obiad chyba,
Kolacji nie będzie, może chociaż ryba.






ratings: very good / very good
(Potknięcia przecinkowe, dlatego ocena niższa. Na przykład brakuje przed "to ohydne zwierzę", przed "bo", zbędny w wersie "między niebem a szaleństwem").