Przejdź do komentarzyO wolności
Tekst 90 z 84 ze zbioru: Wiersze różne
Autor
Gatuneksatyra / groteska
Formawiersz / poemat
Data dodania2017-07-05
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń1264

O wolności


Poczułem się wolny ostatniej soboty,

usłyszawszy słowa pewnego despoty,

więc do komputera zaglądnąłem rano,

tam zaś wiele plików mi zablokowano,

a szczególnie takie mówiące o Polsce,

o mojej Ojczyźnie, ale też o Wolsce,

nietknięte zostały zwykłe erotyki,

niedotykające wszelkiej polityki,

lecz ja miast świntuszyć, politykę wolę,

toteż taką wolność zwyczajnie pier...

  Spis treści zbioru
Komentarze (10)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Widzisz Janko, nie wiem ile masz lat, więc napiszę tylko w liczbie pojedynczej. Nie sądzę, że dożyję czasów, w których zamieszczanie wierszy politycznych w necie będzie miało sens. Ja nawet takich wierszy nie piszę, bo cóż z nimi zrobić?
Współczuję, jednak mam świadomość faktu, że gorsze bywają nieszczęścia.
avatar
Wielki brat nie śpi i sprawdza, żeby wszystko było po myśli i linii.
avatar
Toż to pachnie PRL-em
avatar
No cóż, kto się pławił w peerelowskiej wolności, nigdy nie zrozumie, ani nie zaakceptuje wolności obecnej. Komuno wróć! I... dorżnij Polskę... dwugarbnych wyrobników niegdysiejszej Republiki Radzieckiej... wolnej, szczęśliwej i... bogatej. hehe
Na szczęście to tylko marzenia dawnych radzieckich wasali... polskojęzycznych.
avatar
Po usłyszeniu sobotniego zapewnienia o pełnej wolności, jakiej dotychczas w naszym kraju nie było, miałem ochotę zaśpiewać:
"Wolność kocham i rozumiem,
wolności oddać nie umiem"
(Chłopcy z Placu Broni, "Kocham wolność", słowa i muzyka: Bogdan Łyszkiewicz).
Jednak chyba bardziej zasadne będzie sięgnięcie po to, co śpiewałem podczas akademii szkolnych ku czci WSRR (Wielka Socjalistyczna Rewolucja Październikowa):
"Szyraka strana maja radnaja,
mnogo w niej lesow, polej i rek,
ja drugoj takoj strany nie znaju,
gdie tak wolno dyszit czełowiek".

Natomiast wioskowemu odpowiadam, że wśród tych trefnych plików są miedzy innymi teksty zamieszczone na Publixo, do których można z powodzeniem zajrzeć;
- cykl "Przyjaciele z dzieciństwa" (cały tomik);
- wiersz "Wrzesień";
- opowiadanie "Lustrzyca";
- opowiadanie "Na zakręcie";
- opowiadanie "Życiorys";
- opowiadanie "Szkatułka".
Ale ponadto są też:
- Tekst życzeń urodzinowych sprzed czterech lat wysłanych przez grupę osób pewnemu politykowi;
- referat "Działalność kulturalno-oświatowa w Śląskim Okręgu Wojskowym w latach 1945-2005" wygłoszony przeze mnie na sympozjum popularnonaukowym, a następnie zamieszczony w kilku publikacjach książkowych;
- wspomnienie "Pierwszy tydzień w Sieradzu" opublikowane w zbiorowej książce "Wspomnienia z Sieradza". Wspomnienia te dotyczą pierwszego tygodnia służby wojskowej w Sieradzu w dniach 14-20.10.1968 r.

Oczywiście są też i inne pliki.
avatar
Zapomniałem dodać, że w zablokowanych plikach pojawia się napis, iż blokady dokonał "nieznany użytkownik". Skądś to znam. Blokada polega zaś na tym, że plik można otworzyć do przeczytania, ale nie można go wykasować, przesłać oraz cokolwiek w nim dopisać lub coś wykasować. Natomiast "nieznany użytkownik" informuje, ze plik jest w użyciu.
.
avatar
Aż trudno skomentować. No niestety widać, że niektórym bardzo tęskno zrobiło się do PRL-u. Po reakcjach niektórych okazuje się, że niestety jedynego zła w tamtym systemie upatrują się w tym, że to nie oni decydowali, kto ma do czego prawo. Zresztą zdaje się, że z nazizmem jest podobnie i polactwo (jakoś trzeba tę grupę określić, a to jednak nie wszyscy Polacy) jedyne zło widzi w tym, że był niemiecki, a że teraz próbuje zrobić coś podobnego pod polskim szyldem, to już całkiem w porządku, a nawet szczytny ideał. Przykre.
avatar
Janko!
Czy możesz powiedzieć jasno, o co tu chodzi? Po przeczytaniu Twojego wiersza, sądziłem, że pousuwano Ci teksty z sieci. Czytając zaś tekst dosłownie rozumiem, że "zablokowano" Ci zdalnie dostęp do plików w Twoim własnym komputerze. Do tego trzeba by uszkodzić system alokacji plików. Znacznie prościej jest te pliki z dysku usunąć. Czy jesteś przekonany, że to w ramach nauki prawomyślności ktoś Ci "podjuchcił" tekst ze wspomnieniami o kotku? Toż to pachnie Mrożkiem! :)
Nie sporządzasz kilku kopii zapasowych swoich tekstów?
avatar
Co to znaczy "w pliku pojawia się napis"? Czy chcesz otworzyć plik za pomocą jakiegoś edytora i nie jesteś w stanie?
Raczej wygląda to na działalność jakiegoś wirusa niż Supercenzury.
avatar
Wioskowy, chyba w wierszu wyraźnie napisałem, że zablokowano mi wiele plików, a poniżej w komentarzu poinformowałem, że pliki mogę otworzyć, ale nie mogę z nimi nic zrobić, czyli nie mogę wysłać, nie mogę całości wykasować (chciałem to zrobić w przypadku wspomnianych życzeń urodzinowych, gdyż dawno o nich zapomniałem), nie mogę pliku skrócić, nie mogę też do niego nic dopisać. Napis o "blokadzie edycji przez nieznanego użytkownika" pojawia się po kliknięciu w celu otwarcia pliku, a jednocześnie pojawia się informacja o możliwości otwarcia pliku do czytania, o możliwości otwarcia kopi oraz o możliwości anulowania. Mogę więc plik otworzyć do czytania, mogę otworzyć kopię i też ją przeczytać oraz mogę się powkurzać.
Pytasz, czy nie mam kopi swoich plików. Mam już je wszystkie wydrukowane w formie książkowej, więc kopi nie potrzebowałem. Jedynie w przypadku "Przyjaciół z dzieciństwa" zachowały się trzy kopie i wszystkie zostały zablokowane.
A, wioskowy, nie słyszałeś o tym, że z dniem pierwszego lipca ruszył system pełnej kontroli środków elektronicznych. Też o tym zapomniałem, ale przypomniała mi o tym osoba wyjątkowo kompetentna w tej dziedzinie. Wątpliwości nie mam więc żadnych.
© 2010-2016 by Creative Media
×