Przejdź do komentarzyRozdział 17
Tekst 17 z 30 ze zbioru: Na samo dno
Autor
Gatunekobyczajowe
Formaproza
Data dodania2017-07-10
Poprawność językowa
- brak ocen -
Poziom literacki
- brak ocen -
Wyświetleń517

Jeszcze pół godziny temu Karolina nienawidziła ich oboje. Ania uwiodła jej ukochanego mężczyznę, a Daniel dał się omamić jak nabuzowany hormonami nastolatek. Teraz jednak Karolina twardo postanowiła o tego faceta walczyć.

Telefon milczał dwa dni. Daniel nie odzywał się, Karolina także nie zamierzała dzwonić. Musiała sobie wszystko poukładać, dowiedzieć się, co oznaczają wiadomości, które odczytała w jego komórce. Zaparzyła sobie herbatę w swoim ulubionym kubku, usiadła wygodnie przed komputerem i wpisała imię i nazwisko w wyszukiwarkę internetową. Można znaleźć tam wiele interesujących rzeczy. Na początek weszła na stronę poświęconą piłkarzom z Polski. Wszystkie kluby, wyniki, transfery – raj dla każdego wiernego kibica. Tym samym na jaw wyszło, że Daniel Hintz wcale nie jest piłkarzem pierwszoligowej drużyny, tylko przed kontuzją grał niżej. I to o kilka lig. Czy okłamał po to, by zrobić na niej wrażenie? Dowiedziała się również, że wcale nie jest z Warszawy, jak zawsze mówił, tylko z małej wioski położonej niedaleko stolicy.

Zamknęła oczy i pomasowała skronie serdecznymi palcami. To chyba nieco za wiele, jak na jej pojmowanie. Pieniądze, sport, pochodzenie. Czy jest jakaś rzecz, w której Daniel jej nie oszukał? Dlaczego tak postępował? Czy Ania o wszystkim wiedziała? Karolina musiała to poważnie przemyśleć. Na razie nie będzie się odzywać, zobaczy, co się stanie.


  Spis treści zbioru
Komentarze (0)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
brak komentarzy
© 2010-2016 by Creative Media
×