Przejdź do komentarzyBez pomysłu
Tekst 35 z 63 ze zbioru: 365
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2017-08-16
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń805

Gospodynie, gospodarze, no i goście, 

posłuchajcie kupleciku o tym, że 

bycie twórczym to przesada, 

oryginałem być wypada, 

ale czasem brak pomysłu zdarza się. 


Na początek tych rozważań politycy 

bez pomysłu wakacyjny pędzą czas. 

Rozjechali się po kraju, 

poszukując swego raju 

nieznanego w demokracji ani raz. 


Po wakacjach znów poznamy ich pomysły, 

wszystkie świeże, oryginalne, że ho, ho! 

Odczujemy już po chwili, 

bo polityk się nie myli, 

gdy o rację – prowokację będzie szło. 


A najlepiej te pomysły przekuć w pracę 

lub w codzienną służbę Polsce - jak kto chce! 

Byle demokracja stara 

nie powstała jako mara 

PRL-u, który ciągle budzi się... 


W polityce jak w poezji - wszystko było! 

Więc pomysłom lepiej już powiedzieć: Pas! 

Oryginałów nie potrzeba, 

ale igrzysk no i chleba, 

jak wieść niesie i historia uczy nas...

  Spis treści zbioru
Komentarze (2)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Przepraszam, ale co to jest? Wiersz? Odezwa? Rymowana agitka, "żeby było jak było"? Czegoś tu nie pojmuję!

I głupota (moja) też okazuje się przydatną.
avatar
Na całe szczęście nasze narody - jak te oceany - były, są i będą, niezależnie od pomysłów takich, siakich i owakich :)

Wyginiemy (jak te przed nami wyginięte dinozaury) jedynie wtedy, gdy świat się wywróci do góry piętami Apokalipsy Konia Sybaryty saltami :(
© 2010-2016 by Creative Media
×