Przejdź do komentarzyDama trefl spotyka Pana Cogito
Tekst 4 z 25 ze zbioru: Damy trefl Zaświecia i Zaświaty
Autor
Gatunekbiografia / pamiętnik
Formawiersz / poemat
Data dodania2017-12-08
Poprawność językowa
- brak ocen -
Poziom literacki
- brak ocen -
Wyświetleń1016

I. HERRN COGITO’S DICHTUNG


O niej nie powie nic

zbiedzona maciejka o pijanej woni

użyczonej przez aldehydowe floksy -


zawsze gdy na niebie bladoliliowym

fioletowa pełnia


II. „A może spróbować przeżyć własną śmierć?”  (Cesarz Karol V Habsburg)


Słoneczniej lub pochmurniej

Gorzej bo lepiej nie będzie

Głupiej. O to na pewno


kiedy spiczastym uchem elfa

łowię pogłosy konkretnych słów

umoszczonych pod schodami niebios


tę prawdę natchnioną co żywi się bezpyłem

i rezedą rozsianą pośród spalonych

mostów niemożliwych do przejścia


III. PRZESZŁOWIECZNE FIOŁKI


W sadach ich rosło najwięcej –


Pod kasztanami

zatrzęsienie aksamitnej woni

jak jedwabna cisza


IV. ŻYCIE POZAGROBOWE. CMENTARZ ŁYCZAKOWSKI


Anioł uśmiecha się chłopcem

z grobu sprząta liście przepalone znicze

ściera wilgoć flanelowym skrzydłem


Pachnie wetiwerem



V. FANTOM


obrys męskiej sylwetki

w listopadowym roztworze

z poświaty krakowskich ulic


gdzie ślepookienne kamienice

oparte o mury -

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

płyną do morza starowiślną


  Spis treści zbioru
Komentarze (0)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
brak komentarzy
© 2010-2016 by Creative Media
×