Przejdź do komentarzyKobiety, których nie czuje już nawet pies
Tekst 151 z 255 ze zbioru: Czarcie kopyto
Autor
Gatunekpoezja
Formaproza
Data dodania2018-01-06
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń1656

No, to dalej jadę z patriotycznym koksem. Kilka tytułów mógłbym dać. Najciekawszy dałem na nagłówku.



Plamy, których nie zmyje nawet śmierć



Plamy, których nie zmyje nawet śmierć,

na dłoniach lepkich i chciwych.

Cyniczne wargi ze skazą

i ropiejącym wrzodem w miejscu języka

wielbią cywilizację śmierci.


Przyszłe matki spazmują i wyją bluźnierczo,

błagając diabła o przyzwolenie mordu

na nienarodzonych.

Kobiety, których nie czuje już nawet pies

kołyszą się wznosząc piekielne psalmy

o ludobójstwo.

Czarna msza powszechna.

Naczynia łaski pękają.

Z kielicha wylewa się krew.


Wszyscy winni!

Wszyscy winni!


Krew nienarodzonych krzyczy z otchłani.

Kwilą skąpane we krwi dusze

nigdy nienarodzone.


Zamrożone ludzkie dusze

czekają na doktora Mengele.

Doktorzy Mengele i Frankenstein:

kapłani śmierci czczą mrok.

Pękają probówki,

wypływa cuchnąca zawartość

- owoc doktorów śmierci.

  Spis treści zbioru
Komentarze (6)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
No, nie da się zaprzeczyć, że jesteś w formie. W tych probówkach rozumiem, że szampon na kołtun. Jednej rzeczy za cholerę nie mogę pojąć. Skoro dusza waży 21 gramów, to zarodek musi lewitować.
avatar
I pomyśleć, że były czasy, kiedy Kościół uważał, że dusza wstępuje do ciała dopiero w 40 dniu od zapłodnienia (w przypadku chłopca) i w 80 dniu w przypadku dziewczynki.
Jak piszą:
Było to poparte autorytetem samego św. Augustyna, Ojca Kościoła, który twierdził tak, rozwijając filozofię Arystotelesa. Augustyn nawet rozróżniał aborcję we wczesnym okresie, nazywając ją zniszczeniem płodu (interier), od zabójstwa (occidi) ale tylko w przypadku aborcji w zaawansowanym stadium.
Czyli: Kościół oficjalnie tak jakby dopuszczał aborcję (choć nie pochwalał), jeśli została dokonana przed owym „wstąpieniem duszy”.
avatar
Poczułem piekło
i potępienie.
Kto wie może naprawdę
szatan pisze
twoja ręką
avatar
To możliwe, Rozarze, ponieważ najcześciej jest tak, że nie kombinuję, nie wymyślam, lecz ciurkiem piszę teksty. Potem ewentualnie poprawiam, ale treść jakoś sama spływa. Jakby znikąd się pojawiała.

Kukiz kiedyś przyznał, że tekst jego pieśni "ZCHN zbliża się" zesłał mu sam Szatan na nadpalonej kartce papieru, która wpadła przez okno. On pochwycił tę kartkę, tekst przepisał, a szatańską kartkę zniszczył. Mniej więcej takie zeznanie złożył w prokuraturze. Być może sam kiedyś będę musiał składać podobne zeznania. A okno muszę mieć otwarte, bo puszczam bąki i ludzie od razu by się poznali co ze mnie za diabeł.
avatar
Legionie, to świetna kontynuacja cyklu. Chyba trafiłeś z tą problematyką na odpowiedni czas, bowiem wiewiórki donoszą, że ta tematyka będzie wkrótce dominować w dobrozmianowym życiu publicznym.

Pamiętasz, ostrzegałem Cię, byś nie lekceważył pierwszego chińskiego ostrzeżenia. I co, tekst zniknął, a z nim mój miniwykład dla zadżumionych z zakresu podstawowych problemów logiki.
Ale, niestety, przepadł też mój komentarz do pierwszego twojego wiersza z cyklu patriotycznego. Też byłem ostrzegany.
Trzy drobne potknięcia interpunkcyjne, ale one są błahostką przy wadze poruszanego problemu.
avatar
Znowu pojawia się problem braku umiejętności czytania ze zrozumieniem. Teraz już dwa konie z rzędem temu, kto znajdzie zdziwienie w moim komentarzu. Przykro to pisać, ale nieuleczalna to przypadłość.
© 2010-2016 by Creative Media
×