Przejdź do komentarzyWymyślne żarcie
Tekst 31 z 34 ze zbioru: farfluchy i inna drobnica
Autor
Gatunekpublicystyka i reportaż
Formaproza
Data dodania2018-02-18
Poprawność językowa
- brak ocen -
Poziom literacki
- brak ocen -
Wyświetleń761

WYMYŚLNE ŻARCIE

Makłowicz, Okrasa, Brodnicki to tak naprawdę maluszki jeśli chodzi o pomysły na przyrządzanie żarcia. Wystarczy udać się do pracy, by spotkać prawdziwych kulinarnych twórców. Oczywiście poziom inwencji znacząco spada, jeśli tylko pracodawca zapewnia odpowiednio wyposażony kącik socjalny, z czajnikiem i mikrofalą. Kiedy jednak tylko tego braknie, wtedy naprawdę zaczynają się kulinarne orgie.

Kiełbasa podgrzewana na palnikiem spawalniczym to banał. Spotkałem kolegów, którzy kładli kiełbasę na grzejnik – żeby tylko się podgrzała, a nie upiekła. Ale i tak wszystkich deklasuje Marcin „Jabu”, który wozi ze sobą czajnik do gotowania parówek.

Leszek „Bin Laden” wypraszał w budach z kurczakami tłuszcz, w jakim się je piecze, by go pić.

Pracując w kotłowni wielokrotnie piekłem na drzwiczkach kotła ziemniaki. Wystarczało niecałe 20 minut, by je upiec. Ale jeśli nie masz kotła w pobliżu? Znajome laborantki stosowały w tym celu suszarkę do próbek – przecież to tylko inaczej nazwany piekarnik elektryczny!

Oczywiście można sobie przynieść kanapki, ale to takie oklepane…

  Spis treści zbioru
Komentarze (2)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Potrzeba, matką wynalazków:) zapewniam Branimirze, że to nie tylko ta grupa wiekowa mężczyzn wpada na genialne pomysły, studenci też robią co mogą. Słyszałeś kiedyś o tostach opiekanych żelazkiem. Da się? Da się. Znajomy kierowca koparki faktycznie wspominał, że kiełbaskę zdarzało mu się podgrzewać na rurze wydechowej, o zgrozo.
avatar
Nie pisałem tu tylko o facetach - laborantki piekące ziemniaki w suszarce do próbek to była naprawdę zabawowa ekipa i pełna niebanalnych pomysłów.
© 2010-2016 by Creative Media
×