Przejdź do komentarzyO pewnym doktorze
Tekst 11 z 38 ze zbioru: potpourri
Autor
Gatuneksatyra / groteska
Formafraszka / limeryk
Data dodania2018-02-27
Poprawność językowa
- brak ocen -
Poziom literacki
- brak ocen -
Wyświetleń319

Miał doktor Zawora w nawyku

Słowami żonglować bez liku.

`Gdy słów odwrócić kolejność -

z konfuzją mawiał jegomość

- Ktoś kogoś wydudkał na strychu!`


  Spis treści zbioru
Komentarze (3)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Przepraszam, że się wtrącę - lecz ja widziałbym nieco inaczej Twój tekst:
...
Pan doktor Zawora z nawyku
słowami żonglował bez liku.
Gdy zamienić znaczenie słów
- rzekł z konfuzją jegomość ów -
"ktoś kogoś wydudkał na strychu!"
avatar
Proszę się wtrącać:) podchodzę sentymentalnie do tego tekstu, bo jest wspomnieniem wielkiego oryginała - niejakiego Jana Zawory, który zwykł bawić się słowem jak mał kto :)
avatar
A ja już się bałem - że jak w przypadku innych - za każdą krytyczną uwagę pod ich tekstem będę miał po prostu "przechlapane".
Do Twojej wiadomości - ja nikogo z zasady nie oceniam "gwiazdkowo", chyba że trafi się taki gniot, wobec którego nie mogę już przejść obojętnie.
Pozdrawiam.
© 2010-2016 by Creative Media
×