Przejdź do komentarzycoś między gałązką oliwną a liściem dębu
Tekst 29 z 52 ze zbioru: kości zostały rzucone
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz biały
Data dodania2018-03-11
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń445

jako obłudnik

chodziłem do kościoła

to logiczne

człowiek chory

zawsze i wszędzie szuka ratunku

lecz okazało się że przez swoją

tam obecność tylko dokładam cegiełkę

do niebotycznej obłudy budowli

i niech piekło

w tej chwili mnie pochłonie

jeśli kłamię

mój Panie

teraz słyszę twój głos

w śpiewie skowronków

i szeleście liści starego dębu



  Spis treści zbioru
Komentarze (16)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Skąd ja znam takie sytuacje?
Mówiło się "jak trwoga, to do Boga". Miało to być wymówką, że Bóg ważny jest dla nas tylko w chwilach kryzysowych, a nie myślimy o nim na co dzień. W wierszu rzeczywistość ukazuje obłudę pośredników między człowiekiem a Bogiem, który jest wszędzie. W śpiewie skowronków i szeleście liści starego dębu.
Jedna z ludzkich dróg.
avatar
Podoba mi się i nie tylko - ja nawet byłem ministrantem jeszcze w wersji łacińskiej mszy. Ostatni raz u spowiedzi byłem... pół wieku temu, a do kościoła idę - bo tak wypada - gdy któreś z wnuków ma / miało komunię...
Pozdrawiam.
avatar
Dziękuję za komentarze.
Wolna wola !
avatar
Wydaje mi się, że to słuszna przemiana.
avatar
Tez uważam, że modlitwy najskuteczniej docieraja do Nieba, gdy są odmawiane pod gołym niebem :)
avatar
Nic nie dzieje się bez niczego, a niejednokrotna pewność, że możemy liczyć na bożą łaskę spełza... po niczym. Dlaczego Bóg nie zawsze nas wysłucha i nawet ma się wrażenie, że odwraca się plecami i spokojnie odchodzi?
Bo to wszystko jest po coś.
Nie każdy ma tak potężną mobilizację sugestii, że potrafi siłą woli wyprostować wiele spraw. Choroby nowotworowe, wielokrotnie zwyciężane są wolą życia... niekoniecznie chemią. Nadzieją, wiarą i wszystkim tym, co jesteśmy w stanie zmobilizować w obliczu niepomyślności. Bo może w nas samych jest bóg własnego losu? Albo siła wiary, która jest u każdego inna. Tak się często dzieje, że dobrzy ludzie odchodzą, a źli żyją nadal, jakby drwili z Boga w żywe oczy... to wszystko jest po coś...
avatar
Wolnośc wyboru-to jedyna prawda wobec BOGA-ja uwielbiam wolność wśród drzew i kwiatów,czy śniegu,która jest tak daleka jak bliska mojemu sercu,a tak daleka od np. kościoła,czy obłudy świętoszkowatej moralności,albo pieniądzom fałszywym.
Kiedyś usłyszałam-daj jej stówkę,będzie się cieszyć.Ta głupia kobieta może się cieszyć,kiedy jest głupia,i kiedy jej dają"-ale nigdy kiedy będzie sama pracować i będzie cenić swoją pracę,czy NAUKĘ.WÓWCZAS JAKA BIEDNA TAKA BOGATA.
avatar
Sir,masz dostęp do konta tego faceta,który tu był?
a tak-siła woli jest największa-my ludzie musimy wierzyć w siebie,idąc drogą JEZUSA-która jest połączona ściśle z drogą boską,tu siła musi istnieć.
Ludzie którzy przeklinają są silni,bo tacy pragną pozostać,kiedy się zmienią-pójdą do serca innych,z którymi niekoniecznie im po drodze,albo umrą na tej sali sądowej.
avatar
AHA,DODAM,ŻE JAK SIE KOGOŚ WOŁA DO SERCA,ALE SIE GO NIE PRZYJMUJE,TO ECHO NIESIE TAM,GDZIE ONO JEST-I TEN KTO NIE PRZYJMIE JEST ODPOWIEDZIALNY ZA ŚMIERC.
TRZEBA BYĆ.
avatar
Anettula, a który był, bo nie mogę skojarzyć?
Ja mam dostęp tylko do mojego konta.
avatar
jak to który,czarny,przysadzisty,podparty i pewny siebie:-)skądś go znasz?bo ja z portretu.
avatar
To może być Bronek... ale nie jestem pewny.
Wtedy musiałoby być: siwy, przysadzisty, podparty dłonią i pewny siebie. Tak, to mógłby być Musbron.
Z jakiego portretu, Anettulo?
avatar
Ale mnie wpuszczasz w maliny-z Twojego konta.zmieniasz awatary?
avatar
Anettulo, nie mogłem się domyśleć, że chodzi o mnie. Nie jestem czarny, a raczej lekko siwiejący szatan*, nie podpierałem się dłonią i nie jestem przysadzisty. Chciałem pokazać, jak człowieka może zmienić korzystny kontrakt. Tydzień temu otrzymałem zlecenie od holenderskiego potentata ogrodowego na umalowanie pięciuset krasnali i szybko zrobiłem zdjęcie, żeby utrwalić tę radość na twarzy.
Martin Anna Łucja z domu Maria... z pewnością się ucieszy. To przecież dla jego nowej ojczyzny. haha
avatar
Religie - jak to dowodnie pokazuje nie sprofanowana historia a Czas (przeszły) - wierzenia i wyznania przemijają wraz z ich wiernymi wyznawcami, a Wszechmocny pozostaje.
avatar
Jak dla mnie, istnienie Boga jest niezaprzeczalne. Religia prowadzi ludzi do obłędu. Dziękuję za wszystkie komentarze.
© 2010-2016 by Creative Media
×