Przejdź do komentarzyostatnia kłótnia z byłą już żoną
Tekst 12 z 14 ze zbioru: Dłoń w dłoni
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2018-05-25
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń173

Nie rozpieszczaj nigdy mnie

I z pamięci, tylko tyle,

Już zapomnij swoje wiersze,

Romantyczne wyrzuć chwile.


Nie rozpieszczaj. Myśl o sobie.

Nie zawiązuj oczu wstęgą.

Nie miej dla mnie krzty honoru.

Nie zasłaniaj się przysięgą.


Daruj sobie upominki.

Nie chcę kwiatów mieć w wazonie.

Nie chcę jak po mojej szyi,

Słodko krążą twoje dłonie.


Nie chcę żebyś dla mnie sprzątał,

Robił pranie i gotował.

Nie chcę byś był dla mnie dobry,

Doskonale nie całował.


I nie jestem piękna !

Przestań takie rzeczy wmawiać,

Przestań także mnie pocieszać.

Nie chciej zwierzać i rozmawiać.


Nie walcz ze mną na poduszki,

Moich zalet nie dodawaj.

Nie bądź wierny mi bez granic,

Cudów w łóżku nie wyprawiaj.


Nie chciej szeptać mi do ucha,

Nie adoruj mnie daremnie,

Bo niewdzięczność ci okażę.

Uczuć twych nie odwzajemnie.


Nie rozpieszczaj nigdy mnie

I z pamięci ... Tylko tyle,

Już zapomnij swoje wiersze,

Romantyczne wyrzuć chwile.


Nie rozpieszczaj więcej mnie !

Nie wybaczaj nigdy winnej

I nie tęskij, w noc nie czekaj,

Oddaj swoje serce innej...


- lecz dlaczego

duszo ckliwa ?

- bo ja byłam

Nieszczęśliwa...

  Spis treści zbioru
Komentarze (7)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Rozpieszczana wiecznie żona dostaje kota, fakt
avatar
Taka kłótnia z żoną, w której mąż nie puszcza pary z gęby - to monolog
avatar
Dziękuję za komentarz. Czy monolog? Nie. Jednak na koniec ten całkowicie zdezorientowany mąż wtrąca jedno pytanie. Kłótnia? Owszem. Może lepiej czasem nie rzucać talerzami i wysłuchać, mimo bezradności, drugiej osoby. Nawet jeżeli są to niesłuszne i głupie poglądy. Pozdrawiam serdecznie. :)
avatar
Pytanie finałowe zdezorientowanego w tej ostatniej kłótni męża (- Lecz dlaczego, duszo ckliwa?)- to spóźniona o wieki rozpieszczania kropka nad "i", która niczego do tego MONOLOGU nie wnosi. To jedynie konststacja faktu, że szan. Małżonek nawet nie zauważa, KOGO we własnym domu z wielkim swym oddaniem i poświęceniem latami tak hołubił.

Co nam po Waszych, Panowie, bukietach róż i po tych pierścionkach, skoro Wy nawet nie wiecie, jaki jest nasz kolor oczu i mylicie nasze imiona?
avatar
Czy wszyscy jesteśmy wrzuceni w jeden wór? Jeśli tak to ja wyskakuje. :) różnie się w małżeństwach układa. Czasem jednak i mężczyzna jak raz powiedział "tak" to ciężko mu nawet myśleć o tym, że może być kiedyś "nie". Jednak najbardziej zaskakuje mnie fakt, że ten wiersz może zrodzić aż takie emocje :p
avatar
Ten "worek" mieści w sobie JEDEN typ męża: mianowicie męża zdezorientowanego. O nim tutaj mowa. Nie wychodzimy z tej przestrzeni, by błądzić w innych jeszcze światach; kurczowo trzymamy się wytyczonych przez tekst ram. Dłoń w dłoni.

Powtarzam: mąż milczący, skrajnie pogubiony, choćby ze skóry wyłaził, nie uszczęśliwi żony nigdy. Ona przecież po to ma także uszy, żeby być z Nim w kontakcie nie tylko cielesnym.

Fundamentem wszystkich dobrych relacji z drugim człowiekiem jest otwarty dialog. Udane pożycie małżeńskie nie może być oparte na milczeniu
avatar
Ja uważam jednak, że wiersz skupia się bardziej na niewdzieczności... owej żony a mężczyzna zdezorientowany jest sytuacją i w sumie nie wie co powiedzieć bo nie rozumie podejścia żony. Jednak zostawmy te interpretacje, każdy może bowiem mieć własną. :) poznałem ciekawą niewątpliwie. :)
© 2010-2016 by Creative Media
×