Przejdź do komentarzyKamuflaż
Tekst 37 z 38 ze zbioru: potpourri
Autor
Gatunekfilozofia
Formawiersz / poemat
Data dodania2018-10-12
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń180

Jaka wina ćmy, ropucha

że ich piękno nie dotyka?

Żmija gadem obrzydliwym,

szczur ogonkiem straszy gołym.


Przecie ropuch w swej naturze

chce podobać się ropusze.

Ćma jak żyję, Bóg mi świadkiem,

pragnie ciema wabić pięknem.


Żmija wije wokół żmija,

zygzakami go owija,

a szczurzyca łechta chytrze

swym ogonkiem szczura sprytnie.


Koniec końców, łuska, ogon,

glut ropuszy, ja wam mówię:

piękno mierzy nie powłoka

i nie powab, lecz głąb duszy.


Erato, 08.10.2018

Foto: net



  Spis treści zbioru
Komentarze (2)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Uroda, piękno, brzydota - pojęcia dla każdego z nas bardzo różne, bo generowane naszymi prywatnymi uczuciami (takimi jak zachwyt, obojętność czy wstręt) - i determinowane przez naszą genetykę.

"Brunetki, blondynki - ja wszystkie was, dziewczynki..." śpiewał przed wojną Jan Kiepura, ale to były (wtedy?) pogodne i wesołe

(pomijając okres Wielkiego Kryzysu, kiedy ludzie skakali z 10. piętra bez żadnej asekuracji)

wówczas to były - jak pamiętamy z lekcji polskiej historii - czasy harmonii i ładu

dość jednak frywolne

a dzisiaj wszak mamy 2018 rok, i jedni w tej demokracji wolą grzybki, a drudzy (biernik kogo? co?) lecha...
avatar
To dwie kategorie estetyczne istnieją dzięki wzajemnej opozycji, choć sama brzydota może też przechodzić w piękno, co widać na załączonym obrazku:-)
© 2010-2016 by Creative Media
×