Przejdź do komentarzyporanne rozważania znudzonego emeryta
Tekst 15 z 47 ze zbioru: z życiem za pan brat
Autor
Gatunekfilozofia
Formawiersz biały
Data dodania2018-11-15
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń246

Mgła spowiła dziś rankiem moje okolice

- parą wodną zgęszczoną, co w powietrzu wisi

- myśli czarnych natłokiem mnie ogarniających,

bez ważnego powodu, znudzonego trwaniem ...


Wyznaczę sobie zatem nowe dziś zadanie

- wyjechać do lasu ... hen ... z dala od miasta,

by tam przemierzać ścieżki wiodące w gęstwiny,

nie słuchać wiadomości, nie pleść głupstw znów w necie

- co i wy zapewne z ulgą też przyjmiecie ...


Piszę to na bieżąco - dziś - ósma piętnaście,

zjem więc jakieś śniadanko, spakuję plecaczek

- tam woda w buteleczce, aparacik foto ...

... no i hajda - przed siebie - autem - nie piechotą.


Gdy dojadę na miejsce, wezmę koszyk w rękę

- bo a nuż grzyb się trafi? Tak zwalczę udrękę ...


  Spis treści zbioru
Komentarze (5)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
I tak trzymać,jak to rzekł klasyk, tylko nie wiadomo, a może wiadomo - kto?
avatar
No i powróciłem po dwóch godzinach pobytu w lesie. "Głowy nie urywa", ale dokładnie - bez "picowania" - 11 szt. kani i 23 podgrzybki / maślaki (osobno nie liczyłem). Teraz jedynie cebulka, tłuszczyk - smażenie / duszenie - przyprawy i koniecznie ... flaszka 40%. To dla "zdrowotności".
Pozdrawiam i już widzę, jak Wam leci ślinka ...
avatar
Znudzony emeryt jest toć-w-toć jak ta marudna stara babka-emerytka - jedyne lekarstwo dla nich to ten plecaczek, na drogę laseczka, kanapeczka, flaszeczka... i aparacik
avatar
Na takich z laseczką wyprawach niejeden stary grzyb się trafia
avatar
Ja z kolei spotykam dzikie .. baby
3msie (grzyba)!!!
© 2010-2016 by Creative Media
×