Przejdź do komentarzyszczerozłoty smutek
Tekst 162 z 173 ze zbioru: międzyczas
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz biały
Data dodania2018-11-18
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń301

jesienne zbieranie wierszy

wypełnia parki kolorami.

na ławkach poeci i zakochani,

zbieracze złomu i kasztanów.

psy w śmiesznych sweterkach

i bezdomne koty z wysokimi ogonami.

pora karmienia łabędzi

wiedzie przez twoje dłonie.

póki im łapy nie zamarzną w wodzie.


na złociste forsycje przy płotach

przyjdzie jeszcze poczekać,

a jasno fioletowe magnolie

schną od wiosny między kartkami

czekającymi na wiersze.


jeśli mam być szczery, cholera,

to kiedy przyjdzie umierać,

wtedy żal wszystkiego

i liści, i wiosny, i lata,

że nie wspomnę o wierszach,

które chciałaś napisać.


  Spis treści zbioru
Komentarze (4)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Przepiękny,głęboko nastrojowy, sugestywny,poetycki obraz, jesiennej duchowości i jakiejś jej swoistej, tajemnicy.
avatar
W Niebie napisze się piękniejsze :)
avatar
Zdrowe pisanie, bez "napinki" i przepychanek.
avatar
Żal zawsze przychodzi post factum - a tu, proszę, jaki siurpryz: znalazł się w samą porę
© 2010-2016 by Creative Media
×