Przejdź do komentarzyTekst przewidziany do usunięcia przez ...
Tekst 43 z 47 ze zbioru: prosto w oczy
Autor
Gatunekfilozofia
Formautwór dramatyczny
Data dodania2018-12-06
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń157

.

Ochrzczono, nie dbając o zgodę

- dla wciśnięcia w okowy ciemnoty,

odtąd więc same kłopoty

przez całe już życie. Z tym smrodem ...


Komunie, śluby i chrzciny,

kolędy, datki, pogrzeby

- a ja nie widzę potrzeby

by nadal wyznawać swe winy

przed kimś, kto żyje z mej pracy.


Czy wiecie, co tekst ten mój znaczy ...?!!!


Jeśli powołał do posług

sam Bóg tu w roli kapłanów,

to spójrzcie, z czyjego kranu

spijacie dziś smaczne nektary?


Więc czyńcie to w imię wiary,

nie wbrew jej świętym zasadom,

że macie służyć swą radą,

bez oczekiwań na dary,

które to przecież otwarcie

zliczacie swoim cennikiem ...


Któż większym jest obłudnikiem ...?!!!


  Spis treści zbioru
Komentarze (51)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Rozumiem Cię. Mnie też ochrzczono bez pytania...
Dlatego, gdy już sam mogłem zadawać pytania w wiarę, to z uzyskanych odpowiedzi wynikło to, że w wielu świadomym (miałem wtedy 26 lat) sam poprosiłem o chrzest - taki jakim sam Pan Jezus był ochrzczony: przez pełne zanurzenie w wodzie.
Do dziś traktuję to wydarzenie jako najwspanialsze w moim już ponad półwiekowym życiu...
:)
avatar
Czemu nie można edytować komentarza?
zrobiłem błąd w treści:
miałem napisać - w wieku świadomym
avatar
No więc - świadek Jehowy, Baptysta, czy ktoś jeszcze z innego wyznania?
Wyznaj wreszcie - tego przecież nie możesz się wstydzić - jaki Kościół reprezentujesz?
Chrzest przez zanurzanie w wodzie uznaje bowiem także kilka innych religii.
avatar
Nie wstydzę się :)
Jestem protestantem. Nas, protestantów, często się oskarża, że nie szanujemy Matki Pana Jezusa, jak to robią katolicy, którzy nie tylko szanują, ale i czczą Ją...
Od czci, w sensie prawie że ubóstwiania jesteśmy dalecy, ale co do szanowania, to jak najbardziej to robimy.
Pięknie o tym mówi pastor w tym kazaniu: https://youtu.be/A0RspHC2-lM?list=PLp5jujo7SUvFs9oVJP4XxAPRQ79akJWnl
---
Podaję go w ramach odpowiedzi na pytanie o denominację, w jakiej jestem :)
avatar
I tak należało się przedstawić już w samym słowie powitalnym, a przynajmniej w pierwszym z tekstów "misyjnych", jakie tutaj publikujesz. A tak? ... uznaję Ciebie - i chyba nie tylko ja - za tchórza i pozoranta wobec nawet religii, którą reprezentujesz.
avatar
Trotsigo, gdybyś zapytał na początku, to bym dał odpowiedź. Nie pytałeś, a przymusu pełnego się przedstawiania tu nie ma, więc nie muszę się czuć winnym, że nie pisałem co reprezentuję bo to tylko nazwa, a nie o to chodzi w chrześcijaństwie by nazwę Kościoła głosić.
Rozumiałbyś to, gdybyś chrześcijaninem był (a, że ja nim jestem do od 1-szego tu tekstu każdy wie, a to jest najważniejsze).
Pozdrawiam
:)
avatar
Być, to na pewno byłem - chrzest, komunia, bierzmowanie, ślub kościelny i ... paroletni staż ministranta jeszcze za czasów mszy w obrządku z językiem łacińskim.
A czy jestem? Raczej agnostykiem. I żadne Twoje przesłania pastorskich kazań nic tu nie wskórają, bo ja ich po prostu nie mam najmniejszego zamiaru wysłuchać. Już wolę poczytać sobie o Tao, Konfucjuszu, czy Buddzie
avatar
No patrz, a ja to nawet ministrantem nie byłem...
avatar
Więc nawet Ty musisz tutaj przyznać, że mam o wiele więcej praktyki w wierze - a ta jest jak zwykle, dużo bardziej znacząca od teorii ...
avatar
Zapewne znane Ci jest powiedzenie, że liczy się nie początek ale koniec...
Bywaj zdrów.
avatar
Bóg, to nic innego jak gen. Ludzie, którzy się rodzą z tym genem, muszą wierzyć w jakiegoś Boga. Ludzie, którzy się rodzą bez tego genu, nigdy w żadnego Boga wierzyć nie będą.

I wszystko byłoby w porządku, gdyby nie to, że ludzie wierzący w jakiegoś tam swojego Boga — epatują nim na lewo i prawo, myśląc, że są kimś lepszym od tych niewierzących.

A co najgorsze, wzniecają wojny na tle religijnym, mordując innowierców i niewierzących z zimną krwią i... imieniem Boga na ustach.

Najwięcej krzywdy Światu to właśnie religie zrobiły. Czy Dobry Bóg by się na to godził?
avatar
NA KOŃCU WSZYSTKO BĘDZIE DOBRZE – JEŚLI NIE JEST DOBRZE, TO ZNACZY, ŻE TO JESZCZE NIE KONIEC!

Nie, to nie z Biblii. To nie jest też Oscar Wilde. John Lenon też nie, że nie wspomnę o śpiewaku, który się zwie Ed Sheeran.
avatar
Trotsigo, piszesz (w kontekście mojej propozycji wysłuchania kazania): "Już wolę poczytać sobie o Tao, Konfucjuszu, czy Buddzie"

OK, czytać można różne rzeczy - wcale bym Ci tego nie śmiał zabraniać, ale śmiem się zapytać: a co takiego szczególnego jest w wymienionych osobach, że wolisz ich nauki poznawać, a nie np. nauki, które ja preferuję, czyli np. Kazanie na Górze, Przypowieści i inne przekazy podane przez Jezusa?
avatar
Michalszko, piszesz:
"Bóg, to nic innego jak gen. Ludzie, którzy się rodzą z tym genem, muszą wierzyć w jakiegoś Boga. Ludzie, którzy się rodzą bez tego genu, nigdy w żadnego Boga wierzyć nie będą".
---
Skąd masz takie rewelacje, bo nie znałem ich...
Już różne rzeczy się próbuje zwalić na geny, ale żeby wiarę w Boga też, to doprawdy coś osobliwego.
Jaki masz dowód na to, że prawda (bo wiesz, różne dziwne rzeczy się spotyka, że np. Ziemia jest wklęsła, a nie płaska czy kulista, itd. itp. - wiesz, jak to jest z różnymi hipotezami...).
avatar
Życiem z tym smrodem, heheh, Trotsiga, heheh. Ja, określam to gilem. Flukiem takim, który skleja trzódkę. Bardzo mocne to jest. Jak Budapren do ćpania. Zakładają Ci taką samarkę z budyniem na łeb wkrótce po urodzeniu, a potem przez całe życie nakłaniają żebyś ćpał. Im więcej tym lepiej. Idziesz proszę Ciebie co niedziela do dealera i za parę groszy masz działkę na cały tydzień. A jak chcesz mocniej przypierdolić, to musisz korzystać z okazji jak chrzciny, komunie, wesela, pogrzeby. Wtedy płacisz jak za czysty koks. Ale za to możesz się dodatkowo nachlać jak świnia i obrzygać towarzystwo.
avatar
Zbyszku, Tao nie jest osobą, ale skąd ty masz to wiedzieć. Budda (Siddhartha Gautama) jest osobą i żył przed Jezusem, może i o nim nie czytałeś, ale znasz częściowo jego naukę, choćby z Ewangelii.
avatar
Budda powiedział, że każdy, kto go kocha i pokłada w nim ufność, może być pewny, iż odrodzi się w niebie.
avatar
A czy grób Buddy jest tak samo pusty, jak grób Jezusa?
avatar
No pewnie, tak samo, jak ten Jezusa!
avatar
luftikus - nie bardzo mogę zgodzić się z Twoją wypowiedzią o niebie w wyobrażeniu buddyjskim. Nie jest ono bowiem najważniejszym celem.
Tym jest nirwana.

"Jednostka może ponownie narodzić się w niebie za sprawą dobrych uczynków; nie jest to jednak końcowe wyzwolenie. Niebo nie jest wieczne, jak wszystko inne. To samo, na szczęście, dotyczy piekła".
avatar
Luftikusie, czy chcesz powiedzieć, że Budda zmartwychwstał jak Jezus? (bo grób Jezusa opustoszał w skutek zmartwychwstania, ale jakoś nie słyszałem, aby Budda też to uczynił).
avatar
Czym jest nirwana? W Biblii o niej mowy nie ma, więc nie możesz tego wiedzieć, Zbyszku!
avatar
Czego nie mogę wiedzieć?
avatar
Przegapiłeś kazanie o zmartwychwstaniu Buddy?
Czy wszystko inne dotycz też Boga?
avatar
Zbyszek - temat wydaje się być w miarę poważny, a jednak mnie mocno rozśmieszyłeś swoimi " cielesnymi dowodami".
Uważasz bowiem, że Jezusowi w Niebie potrzebne jest ciało ... A to przecież odżywiać się musi nie tylko "rajskimi jabłkami", które i tak są zakazanym owocem.
Niebo to duchowość, a nie cielesność ...
avatar
Zbyszku, nie możesz niczego wiedzieć, czego nie ma w Biblii! To jest proste jak drut, a koń jaki jest, każdy widzi!
avatar
Jakie kazanie o zmartwychwstaniu Buddy??

Trotsigo, Jezus po zmartwychwstaniu miał INNE CIAŁO, niż mam ja czy Ty (np. przenikał przez zamknięte drzwi/mury).
Widocznie takie ciało jest "dopuszczalne" w niebie (zbawieni też podobne będą mieć).
avatar
Luftikusie, w Biblii nie ma o budowie atomów, a mimo to wiem coś o tym, hehe...
Pozdrawiam bo już się na dziś zwijam.
Paa
:)
avatar
Zbyszek - a z tym ziemskim ciałem co niby się stało ...?
avatar
trotsiga, myślałem, że to Zbyszek się ze mną nie zgadza. Ja tego cytatu nie wymyśliłem, pochodzi z czasów Aśoka. Nie ma jednoznacznej definicji nirwany, że o niebie nie wspomnę.
avatar
Co się stało? Nastąpiło zapewne przemienienie, o tym czytamy w 1-szym Liście do Koryntian rozdz. 15.
[czyli "zamiana" śmiertelnego w nieśmiertelne; dla Boga wszystko jest możliwe - ja w to wierzę; Ty jako były ministrant też o tym słyszałeś nie raz]
avatar
Wiesz coś o atomach, ale na szczęście w nie nie wierzysz, hehe...
avatar
atomy są faktem to czemu mam negować fakt??
avatar
luftikus - tak też odczytałem Twoją, wcześniejszą wypowiedź - jako pomyłkę w adresie.
...
Zbyszek - Twoje kolejne wypowiedzi coraz bardziej upodabniają się do oceny "pic na wodę, fotomontaż"
avatar
Ja, kiedy w nocy idę do toalety, też przenikam przez zakmknięte drzwi, słowo daję!
avatar
Ale czemu pic na H2O?
avatar
Zbyszek - a wolałbyś na C2H5OH ...? Nic mi nie wiadomo, o jakim stężeniu spiritus`a (ducha) pito napoje podczas pisania Świętych Ksiąg wszelkich religii, lecz mogę domniemywać, że dosyć znacznym ...
avatar
Czy ciało zmartwychwstałego Jezusa jest z atomów? Jest, czy było? Jakie jest teraz?
avatar
Musiało być "atomowe", bo ukazał się w takowym po kolei Marii (z Magdalenki?) i swoim uczniom, a nawet była w niej wciąż nie zagojona rana od włóczni - jak głoszą "uczeni w Piśmie".
avatar
Atomowa to musiała być Maria Magdalena (i reszta), bo żeby widzieć musiała mieć oczy z soczewkami załamującymi światło odbite od Jezusa. Oczywiście, jeśli Jezus świecił, jak na niektórych obrazkach, to nie było to światło odbite.
avatar
luftikus - pisząc "atomowe", miałem na myśli zbudowane z atomów, tworzących normalne, ludzkie ciało wraz z otwartymi ranami po włóczni i gwoździach, a także cierniowej koronie.
avatar
Tak to zrozumiałem. Chciałem tylko zwrócić uwagę na problem widzenia ze strony istot niematerialnych. Już Tomasz z Akwinu się nad tym zastanawiał. ;)
avatar
Co do "świecących" postaci, to widziałem takie. Na choince :-)))
avatar
Czy w tym Kraju mamy tylko JEDNEGO biblistę??
avatar
Emilko, jeśli tym pytaniem "pijesz" do mnie, to z wykształcenia biblistą nie jestem, ale bardzo bym chętnie tu poznał takowego, albo też podobnego do mnie "samouka"!
Zatem - jeśli kogoś znasz, to zapraszaj z całym kobiecym wdziękiem, na pewno nie odmówi...
:)
Miłego dnia wszystkim
avatar
Emilio - nie zapominaj o dr.Rydzyku (bo się gotów obrazić, i będziesz miała "przechlapane")...
avatar
Portal nasz to spore gremium. Zaskoczyło mnie bardzo, że w tych tutaj szrankach od kilku już ładnych dni potyka się JEDEN przeciwko wszystkim
avatar
A mnie zaskoczyło zupełnie co innego - bowiem tą całą "chryję" z religiami rozpoczął Zbyszek parę dni temu. Ja jedynie starałem się stworzyć "inny punkt widzenia". No i - co najważniejsze - LOTTA na to zezwoliła, oprócz jednego mojego tekstu, który usunęła, bo zbyt wyraźnie wytykał "błędy i wypaczenia" Kościoła w Polsce. Inna sprawa, że dzięki temu, iż od pewnego czasu nie goszczą tutaj janko i Arsene, więc i dyskusja odbywała / odbywa się w miarę przyzwoicie. Brak tych dwóch prowokatorów w znaczący sposób uzdrowił atmosferę portalu.
avatar
Redemptoryści - to bibliści?

Żartowałam :)

Mam rosyjskojęzyczne wydanie "Biblii" - w domu mam, bo teraz jestem na wyjeździe - i są tam takie wersety, jakich nie ma ta nasza, a i vice versa: u nas są takie, których nie ma tam. Nie mogę w tej chwili tego poprzeć konkretami, ale to FAKT, nie konfabulacja.

Co to nam mówi? Że "Pismo święte" - to byt dynamiczny? Wciąż na nowo interpretowany i rozumiany tak, jak to komu pasuje?

Ergo: bibliści wszystkich krajów łączcie się!
avatar
Emilio - "bibliści wszystkich krajów, łączcie się" ... wraz z historykami "dobrej zmiany", bowiem zabrakło w tej Świętej Księdze zasadniczego elementu. Albowiem z Adama i Ewy narodził się pierwszy "Ziemianin", będący protoplastą rodu Kaczyńskich. A więc ten winien być nazwany Ojcem Narodów (jak kiedyś Stalin)
avatar
Proponuję niniejszym ustanowić Święto Oszołoma Religijnego - obowiązujące dla każdego wyznania.
© 2010-2016 by Creative Media
×