Przejdź do komentarzyŻelazna dziewica w hiszpańskich trzewikach
Tekst 255 z 255 ze zbioru: Czarcie kopyto
Autor
Gatunekpublicystyka i reportaż
Formaartykuł / esej
Data dodania2019-01-06
Poprawność językowa
- brak ocen -
Poziom literacki
- brak ocen -
Wyświetleń217

Żelazna dziewica w hiszpańskich trzewikach


Może ktoś mi powie o co chodzi? To dżuma czy cholera? Całe piekło obrzygane. Rzygają heretycy, rzygają wiedźmy, rzygają poganie i wszelka szumowina. Papież Franciszek z okazji święta sześciu, siedmiu, czy też trzech króli, ogłosił, że „Kościół nie jest słońcem ludzkości`! Co ja mam teraz powiedzieć potępionym? Że to nie Słońce ich zabiło? Przecież zaczną mi wyłazić, kiedy ich rzyganie puści! Co to się wyprawia?


Dom Boży


Pomyślałem sobie o czasach wspaniałych, świetlanych. Coś na kształt królestwa Bożego, oczywiście podług najczystszych marzeń wypływających z serc i przekonań. Nie własnych, lecz cudzych. Nie piszę czyich konkretnie, ale historia świata pokazuje, że są zawsze żywe i czasem się połowicznie spełniają, więc je spróbuję z fantazją wyrazić. Chodzi o Żydów, lewaków, pedałów, muślinów itd... Rozumiem, że każdy ma indywidualną listę, więc starałem się wymienić kwestie notoryczne, przewijające się przez całą historię świata, a które występują na większości list. Tak więc, wyobraziłem sobie świat cudowny bez wszystkich kwestii. Zostały rozwiązane. Zniknęły. Masz tęczę na liście? Wyrzuć ją! Nie ma żadnych tęcz! Może masz transa jakiegoś? Wywalaj listę! Wszystko jest w porządku! Nigdy nie było żadnych transów! A może masz... tego... no... ? Zapomnij! Nie ma nikogo! Jesteś w raju! Oto Dom Boży! Czysty, pełen miłości i szczęścia! Gratulujemy wygranej!

  Spis treści zbioru
Komentarze (0)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
brak komentarzy
© 2010-2016 by Creative Media
×