Przejdź do komentarzyNa cześć Halinki
Tekst 21 z 57 ze zbioru: Wierszyki Michalszki
Autor
Gatunekbajka
Formafraszka / limeryk
Data dodania2019-01-27
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń377

Na cześć Halinki


Stoi przy stacji

lokomotywa.

Piękna, zielona,

i nic z niej nie spływa...

Żadna tłusta oliwa.


Prawdziwa jest jednak

ta lokomotywa...

I jakże ładnie

się nazywa.

Jak? Nikt pewnie

nie zgadnie...

Ano Halinka.

Prawda, że ładnie?


Jakby kto Halinkę

okiem tylko zmierzył

i w prawdziwość jej imienia

nie chciał uwierzyć,

niechaj do ręki

weźmie lupę

i niech ją zlustruje,

bez zaglądania... w pupę!


Buźkę ma Halinka

jak się patrzy...

Wesołymi oczętami

na przechodniów patrzy.

Chyba nikt nigdy

nie zaprzeczy,

że ta Halinka

całkiem do rzeczy?


Stoi Halinka

cichutko pod drzewem...

Dochodzącym z dworca

upaja się śpiewem.

A śpiew dla Halinki

to turkot kół...

Kiedy go usłyszy,

turkocze w duchu wespół.


  Spis treści zbioru
Komentarze (4)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Kurczę w moim Chełmie były plany, żeby podobną postawić przed dworcem.
avatar
Optymisto, to szkoda, że plany spaliły na panewce, bo fajny, oryginalny pomnik z historii PKP. :)
avatar
Przeuroczo w cieniu drzewa, wkomponowana w krajobraz ...jak nie kochać takiej pamiatkowej Halinki ?
Z usmiechem i podobaniem :)
avatar
Atram, ja to mam szczególny sentyment do lokomotyw. W dzieciństwie parokrotnie sama taką "ujeżdżałam"... raz nawet tą dużą. :)
© 2010-2016 by Creative Media
×