Przejdź do komentarzyWieldządz
Tekst 10 z 10 ze zbioru: Weronika
Autor
Gatunekhistoryczne
Formaproza
Data dodania2019-03-13
Poprawność językowa
- brak ocen -
Poziom literacki
- brak ocen -
Wyświetleń218

Wieldządz


Tu cię prowadzą losy powojenne

Gdy pożogę przeżyć się udało, na szczęście,

A może gorzej, gdy przyszło niemało

Nowych grodów, zdobywać lub budować,

Tatarskich sposobów czasami używać...

Tu przyszło, po Krzyżakach ziemię uprawiać,

Lecz ciebie, nie ziemia, lecz woda, Marynarzem

Marzysz, uczysz się i ruszasz, by nad poziomy...

Lecz niekonsekwentnie, bo już tak stworzony, ten

Który cię ukształtował, gen.

Lecz Wieldządz, to jest miesce dla magów...

Piątka chłopaków, na piątkę, nad jeziorem Wieldządz,

W Nowejwsi Królewskiej, na kościelnej wieży średniowiecznej,

Przysięga, pięciu ministrantów, na koniec świata...

Albo jeszcze dłużej i dalej, bo Wieldządz stał się Centrum

Młodzieńczej Magii,  czyli CMM współczesnej, na kolejne lata

A może i wieki...

Ale to dopiero, zapowiedź tego,

Co się miało ciągnąć, przez lata...

Wtedy był, szczęśliwy rok, 1953.

Wiedządz, w marzeń mgle, pogrążył się...

I do dzisiaj czeka, niestrudzenie,

Na niejedno spełnienie...

Na  razie się doczekał,

Niejednej katastrofy...

Na szczęście, nie kosmicznej,

A tylko, lokalnej.

Tak,  powoli, mu zabierali.

Najpierw, do kolejowej stacji

Się dobrali

I w ciągu jednej nocy ją rozebrali, a

Winę zrzucili na wandali

Zaś pociągi i osobowe i towarowe,

Puścili sto kilometrów dalej,

Aby tu ludzie nie przyjeżdżali

A ci, co przyjeżdżali,

Aby o

Wieldządzu, pozapominali...

Dobrze, a moźe niedobrze,

Że ostał się taki jeden, ten

Co śni o Wieldządzu,

Ten sen...

A może niedobrze?

Uwaga!

Oby,

Nie przedobrzyć...


  Spis treści zbioru
Komentarze (0)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
brak komentarzy
© 2010-2016 by Creative Media
×