Przejdź do komentarzySen
Tekst 3 z 6 ze zbioru: Przypadkowy stan liryczny
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2019-03-17
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń141

* Sen *


Opadam bezwładnie, gdzie szum wiatrów dookoła,

gdzie ... korony drzew rozwiane, jeziora przejrzyste,

złociste wzgórza, drogi kręte i mgłą rozlane pola.

Ciało chyboce i mrowi, gdy tlenu do ust potrzeba,

dłoń unoszę powoli, i delikatnie ... dotykam nieba.

Błysk rodzi się ogromny!, łukiem ognistym kołyszę,

chmury bezsilnie płaczą, kłębiąc - bezkresną ciszę,

a … gdy, piorun potężny fale błękitu na pół rozdziera,

sima, z przestrzeni na drogę mleczną się otwiera.

O! … teraz już niewiele trzeba; (zapomnieć?!),

promień świetlisty przez tunel, duszę mą wyziewa,

gdzie rozkosznie świeci - rośnie, siłą bytu olśniewa,

do snu prowadzi, tam postać swą odmienną odmienia

i do życia się budzi, w mistycznym świecie, z istnienia.

  Spis treści zbioru
Komentarze (5)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Czytając wiersz, powracam do wrażeń sprzed połowy wieku, gdy pośród pagórkowatych pól, wędrowałem pod zmiennym niebem pór roku i dni.
avatar
Tak, myślę sobie, że ten sen to przypomnienie, wizja z dawnych lat, w których dotyk natury był jeszcze mało skażony, jednak wszystko co piękne kiedyś się kończy niestety.
Pozdrawiam i dziękuje za komentarz.
avatar
Prometejska moc i potęga słowa. Niech będzie pochwalona! Teraz i na wieki wieków!
avatar
i ja czytając ten piekny wiersz, wróciłam do czasów swojego dzieciństwa, gdzie wszystko było jeszcze takie naturalne i nieskażone cywilizacją. Z wielkim podobaniem :)
avatar
Dziękuję wszystkim za miłe komentarze.
Pozdrawiam serdecznie. ;)
© 2010-2016 by Creative Media
×