Przejdź do komentarzyPieniądze a poczucie szczęścia
Tekst 40 z 42 ze zbioru: Wiersze satyryczne
Autor
Gatuneksatyra / groteska
Formafraszka / limeryk
Data dodania2019-04-13
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń119

Pieniądze a poczucie szczęścia


Gdy nie wiesz o co chodzi,

Chodzi o pieniądze.

One człowieka mamią,

Zaspakajając żądze.


Człowiek na ich punkcie,

Zdurniał już z kretesem

I to co dla nich robi,

Nazywa biznesem.


Chce mieć coraz więcej,

By stać się krezusem,

By nie mieć do czynienia

Z zachłannym ZUS-em.


Pazerny na pieniądze

Nie ma dobrego życia...

Cyfry ma przed oczami,

Lecz za grosz obycia.


Kto bogactwa nie lubi,

Kalafiorem mu zwisa...

Wszak spokojne wieść życie,

To jego dewiza.



  Spis treści zbioru
Komentarze (13)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
" Biedacy pragną bogactw, bogacze – nieba, a ludzie mądrzy pragną pokoju.
Swami Rama

Serdeczności i miłego wieczoru :)
avatar
Dla średniego Polaka taki pieniądz jak codzienne w portfelu 10 € - to bajka. Zarabiamy od 14 lat już jako obywatele Unii n-tą część zarobków nie tylko wciąż unijnych jeszcze Brytyjczyków, ale i bardzo unijnych przecież Niemców czy innych Duńczyków czy Włochów.

Pieniądze na Zachodzie liczą się wszędzie. Dlaczego u nas - w kraju tak prozachodnim - miałoby być inaczej?!
avatar
No cóż... można myśleć o dobrach wyższych wtedy, kiedy podstawowe są już zaspokojone...
Michalszka, popraw w oryginale orta.
avatar
Ot co, Marto! Dziękuję Ci za ten cytat Ramy. Zgadzam się z nim całkowicie. Stąd ten wierszyk. Pozdrawiam i miłej niedzieli życzę.


Emilio, na poważnie, to jest tak jak piszesz. Ale to jest satyra na pazernych na pieniądze, pędzących za bogactwem. Ludzie, którym na bogactwie nie zależy, jedynie by wystarczyło na podstawowe potrzeby — żyje się lepiej, szczęśliwiej, potrafią się cieszyć z drobiazgów.
A tak nawiasem mówiąc, to te 10,- € znalazłam, będąc na kijkach w lesie. Poświadcza to ślimaczek na nich siedzący . :D I jak tu nie być szczęśliwym?
avatar
Hardy, tak, można myśleć, ale wielu ludzi nie myśli, wystarczają im — dobra podstawowe. ;)
A o jakiego "orta" Ci chodzi?
avatar
Michalszko,
*zaspakajając - zaspokajając.
Pzdr.
avatar
PS. Przy okazji znalazłem dobre wytłumaczenie zapisu tego wyrazu oraz podobnych:
https://www.facebook.com/jezykojczysty/posts/735565689898720
avatar
Dzięki, Hardy za Twoją uwagę i link.
Ja jednak nie jestem pewna, czy to jest błąd. Po Twojej uwadze "przepuściłam" ten tekst przez "maszynę" do wykrywania błędów (że się tak kolokwialnie wyrażę)... i nic, to nie błąd. Poszperałam też w Internecie i tam w większości słowników uważa się, że obie wersje są poprawne, choć popularniejsza jest "zaspokajając".
Pozdrawiam oraz dziękuję raz jeszcze. :)
avatar
Michalszka, poszukałem i... niektórzy już dopuszczają "zaspakajając" (chociaż Rada Języka Polskiego chyba jeszcze nie). Język jest żywy i eksperci "od polskiego" też czasem zmieniają reguły. Przyjmuję więc, że i to zostało dopuszczone :)
Stare naleciałości we mnie się odezwały, kiedy "zaspakajając" uważano za błędny zapis. Echh, panta rhei ;)
avatar
Ano, Hardy, panta rhei... I to w każdej dziedzinie życia. Nic nie jest stałe na świcie. Języki także.
Nie może być inaczej, skoro już prawie 500 lat p.n.e. 60-letni staruszek-filozof, Heraklit z Efezu, do takiej konkluzji doszedł. ;) :D
avatar
"60-letni staruszek"?!!!
O Matko Naturo! Sześćdziesięcioletni, a już staruszek... Na szczęście ówcześnie, a nie współcześnie... i to jest dobitne potwierdzenie "panta rhei" ;)
avatar
Hardy, a cóż Ty taki zaskoczony? Przecież jeszcze w Średniowieczu osoba po 40-ce uważana była już za starca. Mając to na uwadze, też jestem zadowolona, że panta rhei. ;)
avatar
Michalszka, przecież napisałem "ówcześnie, a nie współcześnie" :)
© 2010-2016 by Creative Media
×