Przejdź do komentarzyGość z obłoku Oorta
Tekst 71 z 67 ze zbioru: Moje wiersze
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz biały
Data dodania2019-05-01
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń173

Ze względu na wagę tematu

słowa drgają na fali świetlnej

w najmniejsze niuanse

tonu i krzyku

timbre.


jest złudzenie

że chwile następują jedna za drugą

jak korale na sznurku

czas przeżyty nie jest

stracony raz na zawsze.


Patrzę czwartym wymiarem

na wszystko

jeśli stalowe drzwi

zamkną się za tobą

powiedz

zdarza się

reszta kwestia czasu.


Jeśli kłębiący tłum

krzyczy na ulicy

nie pozwól zrobić ani kroku dalej

niech zastygnie w bezruchu

wyemituj w odpowiednim czasie.


Gdy sytuacja jest beznadziejna

otwórz pakiet wspomnień

kiedy żona Lota miała powiedziane

żeby się nie oglądać

gdzie Sodoma jej bliscy

nie posłuchała.


Za to ją kocham

to takie ludzkie.

  Spis treści zbioru
Komentarze (2)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Hipotetyczny Obłok Oorta - to część naszego Układu Słonecznego, sferyczny pas odłamków lodu i skał poza naszą ziemską orbitą.

Tytułowy gość stamtąd - to klasyczny zielony ufoludzik/OBCY. To w jego imieniu wypowiada się podmiot liryczny
avatar
Jeżeli kłębiący się tłum
krzyczy na ulicy
nie pozwól /mu/ zrobić ani kroku dalej

(patrz przedostatnia strofa - cytuję z pamięci)

Zaiste, już tylko kosmici mogliby z nami-warchołami wreszcie zrobić jakiś porządek.

Nie chciejmy tego, na Boga!
© 2010-2016 by Creative Media
×