Przejdź do komentarzyBoskie zwierzęta
Tekst 13 z 20 ze zbioru: Bizarre
Autor
Gatunekpublicystyka i reportaż
Formaartykuł / esej
Data dodania2019-10-12
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń178

BOSKIE ZWIERZĘTA

Jeżeli wierzymy w jakąś wyższą mądrość – jedni w boską, inni w demiurgową – to kiedy przyglądamy się różnorakim zakamarkom, to…

To jest potrzebne w takim bożym planie stworzenie.  Tak, rozumiem, są w jakiś tam pokrętny sposób potrzebne do dbania o moralność krętki kiły i to daje się logicznie uzasadnić. Wilk, szczur, karaluch mają swoją rolę w tym planie. Tak jak owca, kryl, sikorka czy gołąb.

Ale do czego w tym planie potrzebna jest wielka trójca: soliter, kleszcz i, najpotężniejszy z nich,  leisz? Rozglądając się wokoło znajdziemy jeszcze kilka równie malowniczych w działaniu stworzeń, których efekty współistnienia z nami  są dla nas dotkliwe. Trwają koło nas, spotykamy się ( choć to raczej one spotykają nas, bo jesteśmy im potrzebni).

Ta mała rybeńka, która zwabiona zapachem moczu wpływa i zakotwicza się w naszych drogach moczowych, powodując ponoć tak niesamowity ból, że mogłaby by być psem Cenobitów. Nasze meszki, które mimo swych duperelnych rozmiarów potrafią zabić krowę.  Tak, jestem w stanie ogarnąć tygrysa, lwa ludojada, jadowitego węża – ale o co chodzi z tymi maluszkami, które wyżerają nas od środka? Jak jest rola tych stworzeń w boskim planie? Ich rolę w planie demiurgowym, nie boskim, więc mniej doskonałym, jestem w stanie sobie zracjonalizować jako twory przy okazji, w pędzie tworzenia, nie do końca racjonalne popuszczenie zdolności kreacyjnych.  Sam czasem popuszczam takie stylistycznie fabularne bobole. Ale ich ewentualna boża doskonałość ujawnia się jedynie w ich żarłocznej wrogości wobec nas. Jako nieuzasadniona kara za … Za co? Wylosowałeś szczególnie bolesną śmierć w boskiej loterii?


  Spis treści zbioru
Komentarze (1)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Człowiek - co prawda - stoi na samym szczycie piramidy pokarmowej, ale w końcu to bakterie gnilne, zwykła pleśń i te wstrętne robaki "płaskie" nas do ostatniej nagiej kosteczki zjedzą.

Sensowność istnienia wszelkiego stworzenia (rym-cym-cym :) potwierdza głęboka, licząca miliardy lat Prehistoria. To nie człowiek decyduje o tym, jakie istoty powinny, a jakie nie powinny żyć
© 2010-2016 by Creative Media
×