Przejdź do komentarzyKryminał tango
Tekst 184 z 199 ze zbioru: poezja
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz biały
Data dodania2019-12-01
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń375

***

Znikają obłoki niczym dym z papierosa.

Palenie jest szkodliwe, jak deszcz w ludzkich głowach.


Gdyby nie to, że wiem czym są pory roku, bałabym się.

Listopad… Kończy się.


Patrzę na półki z książkami. Mam czas żeby je pożreć.

Na okładce mężczyzna w prochowcu robi gest.

Mówi; że jest mu przykro, iż poznamy się w smutnych okolicznościach.


W taką pogodę mam ochotę napisać kryminał.

Od czegoś trzeba zacząć. Listopad… Niech będzie grudzień.

Zabiję go popielniczką. Zedrę z niego prochowiec.

(jeśli upadnie do tyłu)

Potem wyjdę na deszcz i ogłoszę światu, że wszystko jest możliwe.

(bez świadków. bez limitów na przewóz papierosów do UK, Szkocji i Irlandii)


- Da się to załatwić za pieniądze. Deal. Potem Nobel.

Powiedział martwy mężczyzna z okładki, z blantjointem w ustach.


Deszcz jest super, bo nie zostawia śladów.

Listopad ………(długo nic). Kawa, papieros. Grudzień. Pustka.



Tomiki poetyckie Elżbiety Walczak

  Spis treści zbioru
Komentarze (2)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Witam serdecznie
Jest coś w tym wierszu, co mnie zaciekawiło i zarazem zastanowiło. A mianowicie:
1.Cyt:"Gdyby nie to, że wiem czym są pory roku, bałabym się" - coś mi tu nie pasuje.
2."Na okładce mężczyzna w prochowcu robi gest" - jaki gest? Co robi? Czy grozi czymś i dlatego dostaje popielniczką?
To tak z grubsza jeśli chodzi o moje skromne przemyślenia, które też mogą wymagać korekty. Pozdrawiam gorąco i życzę sukcesów.
avatar
"Kryminał tango" (vide tytuł) - to czytelne odwołanie do znanej włoskiej piosenki Marino Marini`ego.

Mordercze zapędy lirycznej "ja" potęguje niemoc twórcza i fakt, że latka lecą.

Nieubłaganie
© 2010-2016 by Creative Media
×