Przejdź do komentarzyCzekalem
Tekst 134 z 126 ze zbioru: kapelutnik
Autor
Gatunekpoezja
Formautwór dramatyczny
Data dodania2019-12-04
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń64

Czekalem na wielka Wene

Ktora zbawi swiat

A Wena czekala na mnie

Czekalismy wiele lat

A kiedym wreszcie zrozumial

Czym bylo moje czekanie

Niezwyklym zyciem bylo

Bo mialem ochote na nie

A Wena nieroztropna przyczyna bledu byla

I gdym to wreszcie pojal

Sekrety swe odkryla

Sam jeden na tym swiecie

Wypelniasz soba siebie

Nie wazne czys jest kura

Czy bogiem gdzies na niebie

Czy mala mrowka z nieba co z zimy sie spowiada

Nie czekaja na swa Wene

Czekanie jest jak zdrada

Czekajac na cos musisz

W czekaniu przeciez robic

Chyba ze czekasz z Wena


  Spis treści zbioru
Komentarze (12)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Przepraszam za forme, bez pl znakow. Yechniczne moje mozliwosci sa dosyc ograniczone
avatar
Czekanie jest bezproduktywnym zabijaniem czasu. W końcu to przecież on zabije ciebie
avatar
Czekanie jest jak zdrada

(patrz finał)
avatar
Sam jeden na tym świecie
Wypełniasz sobą siebie

(cytat z pamięci)

Wiersz już na Parnasie
avatar
Parnas? Nie znam takiego lokalu.
avatar
Ach. Sprawdzilem. Siedziba Apollina, patrona sztuki.
avatar
Danke szejn ung gute...tu sie konczy moj niemiecki,.. dej, patz slownik polsko angielski, znaczy dzien.
avatar
Bardzo ciekawy wiersz. Ja też nie znoszę czekać... Czekać nie warto, narzekać nie warto, jedno co warto, to działać warto... i robić swoje, a Wena wróci na pewno. ;)
A czemuż to Twoje techniczne możliwości są ograniczone? Ja mam możliwość przekierowania pisowni na język polski i mam wszystkie polskie znaki.
Aha, a "nieważne" piszemy razem. ;)
avatar
Nie umiem tym zarządzać. dopiero co dostałem telefon, a z laptopa tylko grzecznościowo
avatar
A to przepraszam, Arcydzieło, nie wiedziałam. :)
avatar
Coś się ta kura często pojawia w Pana twórczości :)
A tak poważnie... Nienawidzę czekać, aczkolwiek czasem warto :)
avatar
Mow mi Gienek
© 2010-2016 by Creative Media
×