Przejdź do komentarzyBajka o wirusie w koronie
Tekst 95 z 88 ze zbioru: Wiersze różne
Autor
Gatunekbajka
Formawiersz / poemat
Data dodania2020-04-26
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń445

Bajka o wirusie w koronie


Po miesięcznej przerwie spotkałem się wreszcie na spacerze w parku z moimi wnuczkami mającymi 3 i 5 lat. Wnuczki zwyczajowo poprosiły mnie, bym opowiedział im bajkę. Nie pamiętałem żadnej, której wcześniej im nie mówiłem, więc takową naprędce ułożyłem:


W starym zamczysku

na złotym tronie

rozsiadł się wirus

z głową w koronie.

Że król - pomyślałem,

więc hołd mu oddałem.


Zadowolone na początku dziewczynki nagle zareagowały, że tak nie można, gdyż koronawirusa trzeba niszczyć, a nie oddawać mu hołdy. Uznając ich racje, powiedziałem im tę samą bajeczkę, zmieniając dwa ostatnie wersy na:


Za wroga go wziąłem,

więc głowę mu ściąłem.


Zmiana zakończenia wywołała oczywistą radość moich kochanych wnuczek, więc postanowiłem, że będę im częściej układał bajeczki.


  Spis treści zbioru
Komentarze (4)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Świetna bajeczka Janko :)
avatar
Adelo, bardzo dziękuję i cieszę się z Twojego powrotu.
avatar
Covidusie, brzydki świrusie,
Od dziadka dostaniesz
Takie srogie lanie,
Że nie wstaniesz!

Weźmie dziadek pałkę
I cię złamie jak zapałkę!
Chwyci za sztylety
I zrobi kotlety!
avatar
Pani Emilio, dziękuję.
© 2010-2016 by Creative Media
×