Przejdź do komentarzyNiemcy są wszędzie, nawet w polskim jacuzzi
Tekst 5 z 11 ze zbioru: Spadają słowa jak liście z drzew
Autor
Gatunekbiografia / pamiętnik
Formaproza
Data dodania2020-11-24
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń165

Kilka lat temu wyjechałam na wakacje. Był tam wygodny dom wczasowy, a jego atrakcją był spory basen wraz z jacuzzi. Pewnego popołudnia wybrałam się na basen, ponieważ odbywały się tam zajęcia z aqua aerobiku., które lubiłam.

Po ćwiczeniach w  wodzie chciałam skorzystać z jacuzzi. Wydawało mi się, że tam nikogo nie ma. O, jak się bardzo pomyliłam. Tuż przede mną wskoczył człowiek, który potem rozłożył się tak, że zajął prawie pół niecki. Spostrzegł mnie dopiero, jak zaczęłam  wycofyywać się ze schodków.Gestem zaprosił mnie do siebietak jakby cała ta powierzchnia należała do niego.

Z tyłu ktoś zawołał po niemiecku i zapewniam, że nie było to: halo, sorry ani nic w tym rodzaju! Obejrzałam się i zobaczyłam kobietę, która zatrzymała się tuż za moimi plecami, Starsza pani coś wykrzykiwała gderliwym tonem do owego pana. Nie znam niemieckiego, więc machinalnie powtórzyłam jej słowa. Omal  mnie nie zabiła wzrokiem. Dlaczego? Dowiedziałam się tego dużo później. Otóż ona po niemiecku powiedziała, że nie jest młodą kozą, żeby wskakiwać, bo tu i tam ją boli. A ja powtórzyłam niedokładnie i ona zrozumiała, że ją nazywam kozą. Podobno to duża obelga u nich. Niemka próbowała wejść tyłem, bokiem, na kolanach, ale niestety nic  z tego nie wychodziło. Mężczyzna w tym czasie patrzył w jej kierunku i się uśmiechał.

Sytuacja w naszym kraju niebywała. Polak otwiera  jako pierwszy drzwi, przepuszcza kobiety i pomaga kobiecie, która wymaga pomocy silniejszego.

Nawet w polskim jacuzzi można spotkać Niemca.


  Spis treści zbioru
Komentarze (13)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
"Kochane Niemiaszki" :p

Serdecznie :)
avatar
Otwarcie granic skutkuje w demokratycznym unijnym państwie również tym, że na usługi sanatoryjne na koszt NFZ czekasz w Polsce dzisiaj 4 lata, przygraniczne polskie aquaparki pękają od natłoku Niemców, u prywatnego dentysty w Gryfinie /2 km od Mescherin/ uzębienie leczysz po kosztach liczonych w € - i w tej konkurencji jako dziad-Polak niewiele masz do gadania.

Tego jednak chyba oczekiwaliśmy??
avatar
Ubawiłaś mnie, Ape. Widzę, że i Tobie spodobało się wykorzystywać moje tytuły i pisać teksty w kontrze do moich. Robisz to już po raz któryś. Brak Ci inwencji, czy taka żartownisia z Ciebie. :D

Prostacy są wszędzie, w Niemczech ich też nie brakuje.
avatar
Jesteśmy wykształconym, bywałym w wielkim świecie narodem i rozumiemy, na co się pisaliśmy, aspirując do UE, prawda?
avatar
Tytuły jak bajkowe motywy są przechodnie :-) To tak, mimochodem, wszak nie byłabym sobą, gdybym nie zaznaczyła, że:

"Cudze pod lasem, swoje pod nosem", czyli np. "Addio pomidory" nie będące bowiem poetycką koncepcją przedmówczyni, nie mówiąc o innych obiegowych - tytułowych - sloganach z taką rozkoszą przezeń stosowanych...

Wracając do tytułu tekstu. Przecież mimo woli nawiązuje on do słów wiersza Ludwiga Uhlanda z osławionym refrenem: "Deutschland, Deutschland ueber alles..."

:-D :p :-D
avatar
Pomyliłam, nie Uhland, lecz autorem tekstu był niemiecki poeta, językoznawca i historyk literatury August Heinrich Hoffmann von Fallersleben.
avatar
Żeby tylko w polskim jacuzzi...!

A tak w ogóle to ;)))))
avatar
Trzeba było ich widzieć [nie wszystkich, bo wielu było naprawdę bardzo pozytywnych] w Instytucie Filologii Germańskiej UJ. I mnie - wrzeszczącą :-) W obronie "polskiego" miejsca na ziemi :-D

Niektórzy z kończących w IFG kontrakty, (podobno) swoich następców przede mną ostrzegali...

:-D :-D :-D
avatar
Dzięki bogu nie jesteśmy na przymusowych robotach, bo Niemcy chętnie budują cudzymi rękami. Ja pracuję dla siebie i całą kasę przywożę do Polski, a Niemcy pieką dla mnie chleb. Musiałbym chyba być przysłowiowym Matuzalemem i 1000 lat pracować, a pewnie i tak bym nie odpracował wojennych reperacji za wojnę. Niemcy, to lis w białych rękawiczkach. W tajnym pakcie Ribentrop-Mołotow, z 23 sierpnia 1939 r., Niemcy z Rosją dokonali rozbioru Polski. Stalin i Hitler, dwóch chorych psychicznie ludzi, nie przewidziało, że ich megalomańskie zapędy pokrzyżują wszystkie plany. Gdyby to "poszło" w historię, dzisiaj musiałbym pracować w Germanii za miskę ryżu, a polskie opiekunki za darmo opiekowałyby się schorowanymi i usr.... nymi Niemcami. Wisła byłaby granicą między Hitlerlandią, a Rosją. Taki to golem na glinianych nogach. Historia mówi sama za siebie. Niemcy, to wróg w czasie wojny, a w czasie pokoju... tania siła robocza z Polski i eldorado podatkowe dla rodzinnych koncernów spożywczych typu Aldi, Lidl i jeszcze tuzina innych. Nie w smak im sojusz Polski z Ameryka, bo nie mogliby nas po prostu zgarnąć i zgermanizować. Budują potęgę, którą być może kiedyś zaleje żółta rasa. A my, będziemy jeździć do Chinland na azjatyckie smakołyki. Na wszelki wypadek zapuszczam włosy. Mam już do ramion... zaplecie się warkoczyka, a od nadmiaru ryżu, oczy same zrobią się skośne haha :) Lepsze to, jak orka u wrednego sąsiada "Nadludzia".
avatar
Gdzieś mi zniknął tekst z komentarzem Adeli.
Dziwię się, Adela, Twojej nieszczerości. Na zaciszu podszyłaś się pod Befanę i odgrywałaś miesiącami komedię jej kosztem. To Ty się zmieniłaś i dlatego na zaciszu poróżniliśmy się, ale jeśli chodzi o wyzwiska, to daleko mi było do Ciebie. Napisałem wiele miesięcy temu do Ciebie na zaciszu, że zapomniałem o naszych swarach i podałem Ci dłoń na zgodę, którą przecież przyjęłaś i niech już tak zostanie, ale zanim coś rzucisz na kogoś, przypomnij sobie, co Ty robiłaś. Ja też nie jestem bez winy i się przyznaję. To dzięki Tobie poróżniłem się z Befaną na zaciszu, czego bardzo żałuję. Nie chce nic rozdrapywać, ani zaogniać. Mamy względną zgodę i tego się trzymajmy.
avatar
Ojej, ile komentarzy. Bardzo dziękuję.

Befana_di_campi, Slogany są pojemne:), no, tak, są powiązania, rzeczywiście. Dzięki.

Emiliapienkowska, To my jesteśmy u siebie.

MichalszkaKCz,ależ skąd:)Ja tylko spisuję własne wspomnienia z wakacji:)

Gruszka, zgadza się ;)

Sir-Theodor-von-Knoedel, zmieniasz się w Chińczyka?;)Dzięki za kawał historii.
avatar
Przed chwilą przeczytałam następujący komentarz:

"Zawsze podziwiałem Niemców. W latach 90 pracowałem w zachodnich landach i milo wspominam ten okres. Mam wielu przyjaciół Niemców, życzliwych i sympatycznych ludzi. Jednak coś złego się z nimi staje jak są w tłumie i reprezentują zbiorowość. Wtedy, zanika w nich własna osobowość i nabierają postawę ich rządu jako imperatyw, bez względu na to czy obiektywnie coś jest właściwe czy nie. Rząd tak mówi, czyli tak ma być."

Myślałam sobie, że ja taka niedobra i przeczulona, jakkolwiek powiązana jestem z tym Narodem bardzo bliskim powinowactwem, który w swoim czasie chciał mi ofiarować wszystko, co ma najlepszego.

Nie jestem wrogiem Niemiec, boję się - nie bez powodu - jednego: krzyżactwa przemienionego w prusactwo, prusactwa zaś w tzw. liberalne lewactwo z komunizmem pod obie ręce, który gotów nam przynieść neo hitleryzm.

Jak mało kto z PubliXowiczów znam tę nację: uczciwie oraz obiektywnie. Kocham niemiecką poezję opisową, szukam punktów wspólnych; Wielki Papież - Ojciec święty Benedykt XVI przed tym, o czym wyżej wspomniałam, bardzo, ale to bardzo przestrzegał.
avatar
Zachwycałam się kiedyś "Rękawiczką" Friedricha Shillera i utworami poetów "okresu burzy i naporu".
© 2010-2016 by Creative Media
×