Przejdź do komentarzyPierwsze wolne Polskie radio
Tekst 214 z 200 ze zbioru: Znak czasu
Autor
Gatunekproza poetycka
Formaartykuł / esej
Data dodania2020-12-14
Poprawność językowa
- brak ocen -
Poziom literacki
- brak ocen -
Wyświetleń155

Gdy komuna upadla

Nie było wolnych mediów

Te złudzenie podtrzymywały

Skrawki medialne ukazujące trochę prawdy

Tyle że w aptekarskich dawkach


Sytuacja zmieniła się nagle

Choć niezbyt spektakularnie

To w tym radiu mówiono zupełnie co innego

Tu PAP  nie miał swych wpływów

Ani trochę


Okazało się że jest wiele do powiedzenia

A wszystko okazało  na opak

Spisek  prawdą, autorytety szumowiną

Szara rzeczywistość  fikcją

A prawda olśnieniem


To tam zaczęli mówić prawdę

To tam mówiono o Żydach z UB

To tam mówili o potrzebie ratowania

Przed grabieżą i dewastacją

Komunistycznego majątku


Tam właśnie zapraszano wyjątkowych ludzi

Mówili wręcz sensacyjne historie

Ewa Kurek o ratowaniu żydowskich dzieci

Poruszono Jedwabne, sześćdziesiąty ósmy

Prowokację Kielecką


Tam leczono, też z alkoholizmu

Dawano nadzieje i wiarę

Dorobek ogromny w tematach i formie

Przywrócili szacunek debacie i analizie

Wróciła logika !


Tu mówiono inaczej,

U reszty okłamywano nas w żywe oczy

Nadal nasi prezydenci przepraszali  za nas

Choć ktoś kazał  szczekać światu

O Polskich nazistach


To w tym radiu stworzono dokument

O liczbie Żydów uratowanych przez Polaków

Powstało dla nich muzeum i należny szacunek

A wszystko to tylko dzięki darowiznom

Od  Polaków z kraju i Polonii


Jest za co chwalić i dziękować

Alleluja i do przodu

Pomimo rzucanych kalumni

Mnóstwa  oszczerstw

I zmasowanego hejtu




  Spis treści zbioru
Komentarze (0)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
brak komentarzy
© 2010-2016 by Creative Media
×