Przejdź do komentarzyObiema rękoma
Tekst 255 z 255 ze zbioru: stopniowo
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz biały
Data dodania2024-04-12
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń113

pinterest




dobrze byłoby zamyślić obrazami zamiast

powietrza określić z oddechem nachylenie dłoni

bieg rzeki strącić w przepaść zakątek  z obrusów

mgieł i zaplątanych pragnień gotowych kiełkować


od tego są słowa cień bramy pod nogami

nieba argonauci karmią zaczynem gwiazd

światło wyschło oplotło drzewa bardziej

zielone od myśli dojrzewają nocą


za dużo mówię między słowami bez

tajemnicy złapię chociaż kroplę nawet z piasku

odlaną z deszczu z defektem widzenia

dom w zakolu prowadzi ścieżką wprost w morze

  Spis treści zbioru
Komentarze (3)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Bardzo pięknie napisane :)
avatar
dziękuję Bef, serdeczności :)
avatar
Wersy, uporządkowane w frazę "dobrze byłoby (...) bieg rzeki (...) zamyślić obrazami (...) strącić w przepaść w zakątek z obrusów mgieł i zaplątanych pragnień gotowych wykiełkować", ujawniają prawdziwe ich ukryte koryta rzeki dno, gdzie sama "rzeka" jest koncepcją czoowieczego losu, który jest nieprzewidywalnym, nieokiepznanym żywiołem. Co przecież przy pomocy poezji, zdjęć czy obrazów można sobie (nomen-omen) wyobrazić!
© 2010-2016 by Creative Media
×