Przejdź do komentarzyCieniobójstwo
Tekst 91 z 91 ze zbioru: Wiersze II
Autor
Gatunekproza poetycka
Formawiersz biały
Data dodania2026-03-18
Poprawność językowa
- brak ocen -
Poziom literacki
- brak ocen -
Wyświetleń38

dość ciężka prawda: dla świata jesteśmy 

jak wyrazy w języku polskim zaczynające się 

na ń (wpół kroku od zaistnienia, przeczuwalne). 


realnym jest jedynie to, co dzieje się 

w niewypowiedzeniu, niedokrzykach. 


ty  – zarazem kartografka 

i tworzona przez nią mapa. 


ja, niczym główny bohater książki dla dzieci, 

który przemierza fantastyczną krainę, 

doliny pełne magii, wzgórza zaklęć 

(tam jedni są tak szczęśliwi, że aż plują 

plombami, inni – z radości zastygają 

w bezruchu, patrzą niczym figurynki, 

ślepym wzrokiem), 


doświadcza niesamowitości, spotyka go 

tysiące nie dających się racjonalnie wyjaśnić 

przygód i na końcu orientuje się, że cała ta 

peregrynacja odbywała się wyłącznie w głębi 

myśli ukochanej, pojąłem, czym jest istota cudu. 


właśnie uczę się topografii. 

wiem już, w jaki sposób zabijać czarne smoki, 

które niczym cienie przybierają mój kształt, 

jak rozśmieszać zmartwione na kamień bożęta.

  Spis treści zbioru
Komentarze (0)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
brak komentarzy
© 2010-2016 by Creative Media
×