Przejdź do komentarzyprzyjaciółka czy facet?
Tekst 8 z 13 ze zbioru: Kobiety
Autor
Gatunekobyczajowe
Formaartykuł / esej
Data dodania2012-08-07
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń1721

Najtrudniejszy z wyborów jaki może kiedykolwiek spotkać kobietę to wybór między facetem a przyjaciółkami…

Myślisz, że ciebie to nie dotyczy – bo masz wspaniałe przyjaciółki, z którymi mogłabyś konie kraść. Spędziłyście razem już tyle czasu, znacie się z każdej sytuacji, przeżyłyście razem niejeden śmiech i płacz. Nie ma takiego faceta który mógłby stanąć między wami. A jednak…

Opcje są dwie. Albo będziesz musiała wybierać ty albo będzie musiał wybierać on.

Opcja pierwsza. Poznajesz faceta – z rodzaju niegrzecznych chłopców. Tacy zawsze cię znajdują i uwodzą. Jest trochę nieokrzesany, może wulgarny i nie zawsze traktuje cię tak jak powinien – ale ten jego błysk w oku! Ta jego nonszalancja, przyjaciele i fascynujące opowieści o pasjach…

Zaczynasz traktować go jak wyzwanie – i brniesz w ten ‘związek’ który nigdy związkiem nie był i… jak zrozumiesz za parę lat… nigdy związkiem nie mógł się stać.

Zaczynasz coraz bardziej zagłębiać się w tę gonitwę za twoim niedoścignionym ‘ideałem’ zapominając – bądź co gorsza – tratując wszystko po drodze.

Przyjaciółki – właśnie te jedyne i najwspanialsze – idą na drugi… na trzeci i na najdalszy plan… Wasze spotkania są coraz rzadsze nie tylko dlatego, że twój cały czas wypełnia czekanie na niego i jego telefon, ale także dlatego, że coraz częściej słyszysz z ich ust krytykę.

Nie tylko jego – ale przede wszystkim siebie. A to boli.

Początkowo myślisz, że to zazdrość, że chciałyby takiego faceta jak tobie wydaje się mieć. Później pomału zaczyna docierać do ciebie – że może mają rację, że twoja miłość jest gołosłownym palantem który jedynie się tobą bawi i traci twój czas.

Tę złość wyładowujesz na najbliższych – a więc znowu na przyjaciółkach – przecież przy nim starasz się być jak najwspanialsza żeby ponownie go nie urazić.

Wówczas nastaje ten czas – kiedy wybór jakże z pozoru prostu jest trudny do podjęcia. Jeżeli zdarzy się happy end i opamiętasz się – wybierzesz przyjaciółki. A tym samym – wybierzesz dawną siebie.

Opcja druga. Poznajecie faceta – jest wspaniały i bardzo się tobie podoba. Kokietuje ciebie… ale spogląda też na pozostałe przyjaciółki. Zaczyn się niebezpieczna gra – w której to wy prześcigacie się w zdobywaniu jego uwagi… a on? On bawi się wyśmienicie widząc jak kilka dziewczyn walczy o jego względy.

Żadna z was nie chce zejść z ringu, żadna nie chce odpuścić. I to już jest pierwszy błąd. Wiem co chodzi po waszych głowach – to durne myślenie – a jeżeli to właśnie Ten jedyny? Wyjaśniam od razu – otóż szansa, że to będzie największa miłość jednej z was jest tak znikoma jak szansa że waszej przyjaźni wyjdzie to na dobre…

Więc nie czekajcie kiedy to on zdecyduje którą z was wybrać – podejmijcie tę decyzję same – i odstąpcie od tych ryzykownych zawodów – w których nie ma wygranych – a jedynie stracić możecie waszą przyjaźń.

więcej dla kobiet na www.theunlimited.pl

  Spis treści zbioru
Komentarze (3)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Opcji jest milion. W przypadku "faceta TYLKO z błyskiem w oku" wszystkie babeczki - wszystkie jak jeden mąż - stoją na przegranej pozycji.

Wszystkie - z przyjaciółkami czy bez - wszystkie co do sztuki.

Wniosek dla miast i wiosek:

takiego faceta
z mety olać
a na otarcie łez
zająć się swoim
misiaczkiem
avatar
Jeżeli ktoś stawia nas przed wyborem: ja albo przyjaciółka (patrz nagłówek), wybierzmy swoją własną orientację
avatar
Uwaga: szkic pisany w biegu gdzieś na chybcika "na kolanie". Brak (lub nadmiar wielu) myślników, przecinków, dwukropków etc. utrudnia odbiór każdego zapisanego tekstu - także tego :(
© 2010-2016 by Creative Media
×