Przejdź do komentarzyOdrealnienie na własną rękę
Tekst 13 z 16 ze zbioru: Manifest rekonstruktualistów
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz biały
Data dodania2013-09-26
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń1485

Odrealnienie na własną rękę




Obrzydło mi bywać poetą

raz na jakiś czas nosić krzyk zamiast twarzy

skowyczeć jak pies o wasze zrozumienie

by nie utonął mój obolały okręt

który stale noszę przy sobie

dla niepoznaki


Obrzydło mi bywanie w portach snów

bez kompasu rozbieganego  na wszystkie strony

gdy słowa szepczą od rzeczy

taką portową rzeczywistość

gdzie nic nie ma oprócz przenikania się głosek

którym trzeba tłumaczyć świat

i cały jego żałosny smutek


Obrzydło mi

że trzeba sobie czasami przypomnieć

kim się jest w tym kusym dialogu

między wąskimi sylabami

co coraz bliżej grubych znaków zapytania


czy zabrałem to

co mi dano

czy to

co mogłem udźwignąć z tego świata


tak beznadziejnie niewyszeptanego do końca

na własną rękę


której nijak teraz cofnąć


  Spis treści zbioru
Komentarze (2)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Odrealnienie na własną rękę (patrz nagłówek) - i na własną prośbę - skutkuje zwykle przedwczesną rentą i wózkiem inwalidzkim oraz żebrami o miłosierdzie gminy
avatar
I już na amen zostajesz z ręką pod kościółkiem, której nijak cofnąć (patrz finał wiersza)
© 2010-2016 by Creative Media
×