Text 77 of 180 from volume: Powierszam tobie
| Author | |
| Genre | poetry |
| Form | poem / poetic tale |
| Date added | 2019-01-08 |
| Linguistic correctness | |
| Text quality | |
| Views | 1755 |

za oknem światy się czerniobielą
wyraźnie. kwiaty na parapecie -
ożywczą dominantą przełamują walor.
uważaj! znaki drogowe na kurzych łapkach
walczą o hegemonię ze świerkami, solidnie
zakorzenionymi w pejzażu pełnym chłodu.
na wiosnę przyrosty wybuchną
soczystą zielenią - nadzieją na kojące
światłocienie.







gruszki się czerwienią.
Kapią soki z sosny...
ech... byle do wiosny.
Zakwitną surmie i lipy,
bielą posypią wiśnie,
a jak wody przybędzie,
to i rym będzie. :)
ratings: perfect / excellent
ratings: perfect / excellent
ratings: perfect / excellent
Jak zawsze samotnie,
Świat w oddali moknie -
Śnieg zmierzcha sobotnie.
Peerelem dyszy,
Wrony kruki zawracają,
Kica przez ulicę zając...
Polsko mała! Wielka Polsko!
Kpisz z Polaków - i niewąsko!
Całą paletę barw ratuje jedno: odwieczne nasze na parapetach pelargonie, zimą cyklameny
walczą o hegemonię ze świerkami, solidnie
zakorzenionymi w pejzażu pełnym chłodu /nawet w upał/
(patrz przedostatnia strofa)
A to Polska /P jak prowincja/ właśnie!