Tekst 23 z 62 ze zbioru: Limeryki
| Autor | |
| Gatunek | satyra / groteska |
| Forma | fraszka / limeryk |
| Data dodania | 2014-01-20 |
| Poprawność językowa | |
| Poziom literacki | |
| Wyświetleń | 4184 |

Wiejski malarzyna spod Wołomina
Wrzeszczał, że Jezuska ktoś mu wciąż zrzyna.
Kiwali głowami kowale -
Malujesz jezuski niedbale.
Starczało w niedziele ledwie na klina.








oceny: bezbłędne / znakomite
Walenty zaś zrzynał topole,
Nocą Antek wybierał łoże,
Walenty latem rżnął w stodole
Walenty wnet wyszedł w pole
dorżnąć tępym sierpem zboże.
Antek rżnąć w stodole może.
oceny: bezbłędne / znakomite
Tak sztuka się zaczyna:
Ciąć rysy, twarz wycinać!
Niech ma jezuski gmina.
...ale NIKOGO to nie obchodzi
I nie zrzynaj -
Mądry z ciebie
Wszak chłopczyna.