Przejdź do komentarzysrebrne kule
Tekst 55 z 76 ze zbioru: Szukanie iskier i płomieni
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2014-01-30
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń2344

srebrne kule rozłożone parzyście odbijają 

światy tylko niemagiczne 

gubią kształty i kolory 

w srebrze zatapiają je 


 

srebrnym kulom patrzę w oczy szkliste 

bez zamiaru dotarcia do dna 

tam jest martwo i nietrzeźwo 

a tu północ w noc puka za dnia 



w srebrnych kulach nic nie ma mojego 

cień postaci się kryje i mgła 

ich jest wolą co odkryć przede mną 

w migotaniu zamkniętym w szkłach 


 

srebrne kule wczepiają się w myśli 

pobrzękują pytaniem o mrok 

wydobędą ze mnie za wcześnie 

wysrebrzone słowa po dno 



  Spis treści zbioru
Komentarze (1)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Tytułowe srebrne kule, rozłożone parzyście - to być może metafora oczu, tych "zwierciadeł duszy".

w srebrnyvh kulach nie ma nic mojego
cień postaci kryje się i mgła


Jest północ

co w noc puka za dnia

i czas całkiem zwariował, a liryczna/liryczny "ja" żyje tymczasem w zaklętym kręgu ich/srebrnych kul bliskości, pod pijanym ich spojrzeniem, używając szczęścia /rodzinnego?/ jak ten pies w studni.

Pewne jest tutaj jedno: w tym zauroczeniu nic dobrego nie wróży żadna z tych kul
© 2010-2016 by Creative Media
×