Przejdź do komentarzyArmia
Tekst 23 z 27 ze zbioru: Smecz
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz biały
Data dodania2014-12-19
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń1333

Armia  



W jedenasta rocznicę pożegnania z mundurem żołnierza zawodowego  





Wiele lat byłem prawdziwym dowódcą,  

lecz nadal wolę pocieszać przegranych  

niż gratulować zwycięzcom.  


Połykam ślinę na linii frontu  

nie tylko za dobrą sprawę,  

wierzę, że Bóg jest z nami  

i z nimi.  

(To nigdy nie podobało się moim przełożonym).  


Kiedy zakładam zbroję przeciw racjom zwycięzców  

wywnętrzam się niczym zwyciężony.  

Mam to, co chciałem,  

więc ukrywam się w zaułkach z wieloma przenośniami,  

które tłumaczą niedoskonałość  

pokonanych.  


Nade mną bezsilna, korodująca zbroja  

ze śladową ilością niepotrzebnych resztek  

mojej armii.  



Armii z ołowianych żołnierzyków.

  Spis treści zbioru
Komentarze (2)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Ciekawy wiersz. Mam jednak mieszane uczucia co do problemu: pocieszać przegranych czy gratulować zwycięzcom. Tak może być w sporcie, zawsze bardziej współczułam przegranym, a zwycięzcy to i tak się sami świetnie cieszyli. Z armią to jednak co innego, wszystko zależy od konfliktu. No i problem wiary. Czy naprawdę w walce Bóg może być za i przeciw? Tylko w kontekście wynagrodzenia cierpień kiedyś w przyszłości.
Poza tym piękne słowa. Świetne "ukrywam się w zaułkach z wieloma przenośniami".
avatar
Wypowiedział się Rycerz ze Straży Honoru :))))
© 2010-2016 by Creative Media
×