Przejdź do komentarzy'Miłość nie wyrządza zła bliźniemu...'
Tekst 20 z 53 ze zbioru: Przejrzystość
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2015-03-30
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń2044

Motto: Miłość nie wyrządza zła bliźniemu. Dlatego przygarniajcie siebie nawzajem, bo i Chrystus przygarnął was - ku chwale Boga (Rz 13,10 ; 15,7)


Dedykowane: X Profesorowi Janowi Kantemu Pytlowi, który niezmiennie uczy, iż z najgłębszej nawet ciemności da się wyprowadzić Światło. 


Kiedy uderzono ją by upadła 

gdy szczując - kamienowano 

benzyną napojono - żeby podpalić 

stanęłam po (nie mojej) stronie. 


`Siostro - siostrzyczko` z płaczem 

mówiłam do pani 

w czerwieni katowskiej 


Kłamać musiałam Niezłomnym 

Modlitwę Pańską przypominać 

w furii czy w szewskiej pasji - 


Sączki zakładam sumieniu. 

Zmieniam opatrunki duszy   

pogodzona z gangreną - 

z czarną niewdzięcznością -

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -  

aż do dna samo- 

otrzeźwienia. Do samo- 

ubiczowania (się). Do łez piętna 

swej pychy poparzonej napalmem

  Spis treści zbioru
Komentarze (10)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Poruszający i bolący tekst.
avatar
Widzisz, kochana Komentatorko, jest to najprawdziwsza, udokumentowana HISTORIĄ WSPÓŁCZESNĄ, Prawda.

Broniłam tę Panią, prominentną funkcjonariuszkę IV Departamentu. Broniłam prywatnie. Ja, niegdyś (zresztą do tej pory) opozycjonistka przeciw wszelkim fałszom, "tolerancyjnemu fanatyzmowi" i przekłamaniom...

Spotkało mnie, co spotkało. I zresztą nadal spotyka. Za okazane serce - zwykła POGARDA.

Ale: zob. dedykację :)
Już nie boli :)

Serdecznie :)))
avatar
nieważne co nas spotyka, ważne, co my dajemy :)
avatar
Jeszcze nikomu nie ofiarowałam połączonej z zawziętością, nienawiści.
Zgadzam się, często ponosi nas cholera, ale żeby komuś, zwłaszcza nielubianemu, stale i wciąż życzyć czegoś najgorszego, cieszyć z jego niepowodzeń, nie współczuć mu, no nie... :(((

Niestety, od jakiegoś czasu, niektórzy "prominentni" użytkownicy niniejszego portalu cokolwiek zachwiali we mnie tę głupią wiarę :(((

Z wyrazami szacunku :)))
avatar
Wbrew pozorom kochać człowieka nie jest jakimś szczególnym wyzwaniem. Wielu z nas to dotyka. Kochać ludzi, to już rzadko spotykany dar. Nieliczni go posiadają.
Przebaczenie, absolutne przebaczenie to jazda bez trzymanki,to niemal bliskie spotkanie 3 stopnia.
Gratuluję tekstu. Gratuluję postawy.
sam
avatar
Trudno wprawdzie mówić o bezgranicznej miłości do... różnorakich - bliźnimi nazywanymi - choler, niemniej:

od niemal zarania zawsze potrafiłam współczuć i nawet najgorszemu - rzekomo - wrogowi starać się spieszyć z pomocą, gdy zaistniała takowa konieczność :)

Tym oto sposobem, co roku do Częstochowy wozi mnie taksówkarz (b.ubek) za symboliczne... PLN [wyłącznie benzyna po najniższej cenie], natomiast inny funkcjonariusz w styczniu 1982 uchronił mnie przed internowaniem ;):
"Głupia idealistka" wyczytałam w swoich aktach w IPN, która w sierpniu 1981 roku bezinteresownie poratowała moje ciężko chore dziecko sprowadzonym przez siebie zza granicy lekiem..."

Może więc nie jest z nami aż tak najgorzej? Jednak za okazywaną - nieistotne komu - "nienawistną pogardę", to nie raz i nie dwa dokopałabym mu z impetem do jego przysłowiowych szmat.
Także na PubliXo ;-)))

Bardzo serdecznie :-)))
avatar
Befano piękny tekst -wręcz mistrzowski.
Różnimy się w podejściu do bliźniego i to bardzo.
Posiadamy miłość do człowieka - i jest ona naturalną naszą skłonnością.
Posiadamy też uznanie dla sprawdzonych i trwałych wartości . Więc ten kto je depta temu szacunku nie okażę. A gdy niszczy mój kraj , okrada i morduje mych bliźnich - to sezonowo biorę urlop od Chrystusa.
Ktoś musi -byśmy byli skuteczni.

Przyznam się że inspirujesz mnie - taka dywagacja wylewa emocje , argumenty i atrament.
avatar
Zło karmi się złem. Wysyłając nienawiść złemu, tylko go wzmacniamy. To ciekawe, jak zaczynamy słać dobrą miłość w takie zepsute serce, ci źli nagle zaczynają chorować od tej miłości...
Bardzo dobry tekst, pełen napięcia i prawdy. Lubię takie teksty, choć trudno tak powiedzieć, myśląc o przytłaczającej tematyce. Bardzo podoba mi się fragment: "Zmieniam opatrunki duszy ". Cała końcówka bardzo mocna.
avatar
Niesamowity, przejmujący do szpiku kości wiersz.
avatar
moim zdaniem moralizatorsko
© 2010-2016 by Creative Media
×