Przejdź do komentarzyKiedy idę w góry...
Tekst 70 z 78 ze zbioru: Grafoszamania
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz biały
Data dodania2015-06-21
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń820

Kiedy idę w góry

chcę być z nimi sam na sam

kiedy idę

i się chmurzy deszcz burza


bez nieproszonych gości


Kiedy idę w góry

myślę i rozmawiam

z prawie każdym napotkanym kamieniem

chociaż bardziej go słucham niż rozmawiam

bo jak można rozmawiać z kamieniem


będzie burza wtedy ja

i ona

i na szczyt

i jak mnie piorun trzaśnie to wiem

że tak ma być


jeśli w Niebie jest lekarz to niech włączy

maszynę do elektrowstrząsów

niech coś zmieni

migiem blitzkriegiem teraz

jeśli tak ma być


kiedy tam idę myślę

że Zaratustra mógł w góry wyjść wcześniej

nie złapaliby go na myśleniu

po swojemu


  Spis treści zbioru
Komentarze (2)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Czy idziesz w góry własnie po to ? Tylko tam możesz myśleć " po swojemu " ? Góry są piękne i nieujarzmione i wolne w najlepszym pojęciu tego słowa . Pewnie tam, mimo niebezpieczeństwa, czujesz się wolny. Tak rozumiem ten wiersz - manifest :) Pozdrawiam :)
avatar
Na Manhattanie, w szczerym polu, w ciemnym lesie, na otwartym morzu czy w wysokich górach - samotność długodystansowca wszędzie jednako smakuje
© 2010-2016 by Creative Media
×