Przejdź do komentarzyW poczekalni
Tekst 67 z 107 ze zbioru: To może się wszystkim nie podobać
Autor
Gatunekbajka
Formautwór dramatyczny
Data dodania2015-07-25
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń1439

Kiedy przyjdzie wreszcie ten mandat, kiedy zajdzie słońce  i pościel odgromi mięśnie i stawy, kiedy zniknie   wrzask i kłótnia, kiedy będzie wypłata, kiedy będzie lepiej i kolorowo, kiedy będę umiał nazwać słowem myśl, i to będzie moje słowo tak ważne jak indyk na podwórku, kiedy przyjdzie chwila, w której wszystko będzie  prawdą,  moją, i  szczęściem nieba?


Kiedy nadejdzie pociąg, mój, w którym mógłym usiąść wygodnie, spokojny i pewny, bo lokomotywa pracuje    na moim oddechu... dla mojego serca, dla ...no własnie, dla kogo?


Ciągle na coś czekam, za szybą.


Dzisiaj na przykład:  znów skubani nie zabrali śmieci.


  Spis treści zbioru
Komentarze (1)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Czekasz nie tylko Ty :))) Stale na coś / kogoś czekamy. Także w Równoległym Świecie po naszym odejściu;)
Przecież nie od razu idzie się do Raju ;)))

Serdecznie :-)))
© 2010-2016 by Creative Media
×