Przejdź do komentarzyChór Gburów
Tekst 5 z 7 ze zbioru: Wiosna
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2016-02-22
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń955

Chór Gburów


Mieszkał tam, mieszkał tam

Mieszkał tam, mieszkał tam


Już był znany w całej gminie,

Sypiał gdzie nocują świnie.

Obok miał kolegę, który

Sypiał gdzie nocują kury


Mieszkał tam, mieszkał tam


Lecz nad ranem przyszły chamy

I mu chlewik rozebrały

To pomyślał, chociaż ciężko

Przecież obok mam koleżkę


Mieszkał tam, mieszkał tam


On pomoże mi jak bratu,

Starczy nam denaturatu.

Ma kolega wielkie serce,

Może znajdzie dla mnie miejsce


Mieszkał tam, mieszkał tam


Zobacz jaki piękny silos,

W środku też mi było miło.

Nie ma okna ale panie,

Śpisz tam prawie na tapczanie.


Mieszkał tam, mieszkał tam


Może to jest jakiś banał,

Dziś jest kurnik, wczoraj kanał.

Spójrz no tylko na te domy,

Toż to pomysł poroniony


Mieszkał tam, mieszkał tam


Pomyśl na co takim przyszło,

Jeszcze płacą za to wszystko.

A my się dowiemy skąd,

Na budowie mają prąd.


Mieszkał tam, mieszkał tam

Mieszkał tam, mieszkał tam



  Spis treści zbioru
Komentarze (7)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Absurdeska z dreszczem... Jakby przeleciał po ciele prąd... :szok:

Napisane ciekawie :))) Tragikomicznie.

:)))
avatar
Kolega ładnie to śpiewa przy gitarze. O chór przy ognisku i piwie nietrudno. Wszyscy się śmieją, daleko równoległe światy nieszczęść. Fajnie tak do następnego weekendu.
avatar
Ciekawe, wstrząsające,tragiczne, jakby melodia do makabrycznego tańca szkieletów...
avatar
Bardzo ciekawie napisane , wręcz wstrząsające...absurdy ale nie tylko związane z głupotą :( Z wielkim podobaniem:)
avatar
W G. jeszcze całkiem niedawno człowiek jakiś przez kilka lat z rzędu "zamieszkiwał" tuż nad Odrą (w której się kąpał, póki było ciepło) zamieszkiwał rozpadający się, bez drzwi i okien, dawno nieczynny... szalet miejski. Jakieś dobre ludzie opatrzyli mu te okna i wejście, podarowali nawet łóżko i "kozę" (piecyk) - i tak sobie żył w 3. Tysiącleciu po Chrystusie nasz rodak - chrześcijanin, jeden z nas. Nastał jednak nowy burmistrz - i któregoś dnia i ten szalet, i jego mieszkaniec... całkiem wyparowali, i wszelki słuch po nich zaginął. Zostały po nich tylko fotografie
avatar
Noo... Jest podtekst w ostatniej zwrotce. Jeśli zamierzony, to gratuluję. Najwyraźniej jeszcze niedostrzeżony.
avatar
Zamierzony, zamierzony. Prąd jest ze słupa, z erbetki, z piwnicy, od sąsiada, z latarni, spod licznika, a kiedyś jak wyłączali to z dzwonka, bo w niektórych blokach miał osobny obwód. Dziękuję za wizytę i pozdrawiam,
© 2010-2016 by Creative Media
×