Przejdź do komentarzyczekając na wschód
Tekst 3 z 35 ze zbioru: Uchwycić chwile...
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2015-09-17
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń1350

na krańcach horyzontu  

gdzie niebo tuli  ziemię  

słońce droczy się z nocą  

cudownych barw spojrzeniem  

 

maluje zachód łuną  

fioletów i purpury 

obdarowuje złotem  

człapiące sennie chmury  

 

czasami lśni wśród lasów  

wzgórzami zmruży oczy  

ogrzeje chłodne fale  

nim w morską głębię wskoczy  

 

w zaułkach ulic czeka   

na  srebrny błysk latarni  

odchodzi nim na miasto  

zasłona nocy spadnie  

 

zasnęło a ja tęsknię  

i w sercu dziwnie smutno  

poczekam na wschód słońca  

nowe piękniejsze jutro


Foto: net


  Spis treści zbioru
Komentarze (11)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Pięknie, barwnie, tak po młodopolsku.
avatar
Lekko, płynnie, uroczo :)
avatar
Z takim widokiem pod powiekami (który namalowałaś w wierszu) chciałoby sie zasypiać, by mieć piękne sny :)
avatar
Takie oczywiste i takie sympatyczne zarazem.

A ja, nie jestem w stanie, pisać o motylkach i kwiatkach, kiedy za oknem wędrówka ludów :)
avatar
Dziękuje paniom, dziękuję panom :)
Drogi Luciu, wciąz mi przypominasz, że jestem Maliniakową :) Taka własnie jestem kolego ale czy to znaczy, że nie mam serca i nic mnie nie obchodzi? Słońce jest potrzebne nam wszystkim. Gdybyś zechciał zagłębić się na moment w owej płyciźnie słów...może byś więcej dostrzegł? Pozdrawiam nieustająco:)
avatar
przypomina mi się Gałczyński, a więc chcąc nie chcąc porównuję ten wiersz choćby z wierszami Kroniki Olsztyńskiej :)
avatar
Wiersz - miły odpoczynek.
avatar
Droga atram, nie taka była moja intencja - wybacz niezgrabność. Lubię Twoje wiersze, odpoczywam przy nich. Często wracam do Twoich recytacji.

Wiem, że Publixo odmieniło moją poezję. Zatraciłem maliniakowość. Nie zawsze, a może coraz rzadziej, potrafię pod strzechy. Żona od dawna straciła nadzieję, ale czyta i próbuje rozumieć :)

Co do wędrówki ludów, miałem tylko siebie na myśli. Do mojej wioski (ok. 1000 mieszkańców) dotarło 30-tu uchodźców. W planie kolejnych 100. Gmina odkupiła budynki od klasztoru, aby tam ulokować przybyszy. Może uda mi się skompletować drużynę piłkarską :)
avatar
Właśnie świeci pyzaty zdrajca.
Do świtu tylko godzin kilka.
Czytam perełkę, i jest smutno.
Po takich strofach nie śpi serce.

Miło jest czytać nad ranem takie cudeńko. :)
avatar
Ooo, jak słodko :)))
avatar
Wiersz napisany piórem ze skrzydła anioła.
© 2010-2016 by Creative Media
×